Cały tekst o fascynującej Kubie można przeczytać na str. 56–63 najnowszego, zimowego wydania „All Inclusive”, które dostępne jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy z całego serca do wciągającej lektury! Ewa Treszczotko pisze, że: „Czy ta biedna, tendencyjnie nazywana „prawdziwą”, czy ta bajeczna, obecna pomiędzy murami hoteli rozpieszczających swoich zagranicznych gości, Kuba to niezmiernie kuszący kierunek podróży. Ta wyspa jak wulkan gorąca jest mocno zależna od dochodów i wymiany walutowej z sektora turystyki. Kubę można porównać do pięknej kobiety – w makijażu i bez. Umalowana w komfortowe i luksusowe hotele robi dobre wrażenie, ale i bez kosmetycznego upiększania, prosta, naturalna, wciąż nie traci swojego wdzięku i uroku.
Ta największa karaibska wyspa posiada bogate dziedzictwo kulturowe, oszałamiające krajobrazy, dziewicze plaże i kolorowe miasta, a do tego jej mieszkańcy goszczą z radością przybywających, ukazując latynoski gorący temperament i optymizm. Mimo tylu zalet wydarzenia z ostatnich lat, jak pandemia i globalne konflikty polityczne, zatrzęsły jednak branżą turystyczną na Kubie i sprawiły, że nadeszła pora na istotne zmiany! Jak w kubańskiej salsie po jednym kroku do przodu następuje krok w tył, tak po efektach reform dotykających turystykę odzywają się stare, mentalne nawyki. Jak w pochodzącej z Kuby rumbie tu i ówdzie wkradnie się piruet, najważniejsze, aby nie stać w miejscu, nie wypaść z rytmu i mieć z kim tańczyć – a najlepiej, jeśli są to zagraniczni turyści wspierający mocno kubańskie domowe budżety.
Po co więc na wyspie buduje się w 2023 r. nowe hotele, gdy odwiedzających ostatnimi laty ubywa, wiele pokoi hotelowych stoi pustych miesiącami, a jej mieszkańcom żyje się coraz trudniej? Już wyjaśniam. Reformy turystyczne i nowe inwestycje w branży hotelarskiej na Kubie to konsekwencja splotu wydarzeń z ostatnich lat. I tak już ciężka sytuacja ekonomiczna pogorszyła się przez pandemię COVID-19, restrykcje obejmujące rosyjskich turystów, zmiany władzy w Waszyngtonie (tj. zniesienie ograniczeń przez Baracka Obamę, ponowne zaostrzenie polityki przez Donalda Trumpa i niezrealizowane jeszcze zapowiedzi złagodzenia retoryki przez Joe Bidena), wzmocnione sankcje ze strony USA, pogłębienie kryzysu w Wenezueli, wojnę w Ukrainie, inflację na świecie czy niedobory w dostawach energii i paliwa.
Efektem jest najgorsza od 30 lat kondycja kubańskiej gospodarki. Kontrast pomiędzy trudnymi warunkami życia Kubańczyków a rajskimi wakacjami w miejscowych kurortach wyostrzył się. Aby protesty społeczne (największe od 1959 r.) przestały wzbierać na sile, a rekordowa od sześciu lat emigracja młodych ludzi przystopowała, rząd zaczął walczyć o polepszenie kondycji sektora turystycznego. Jeśli ktoś był na Kubie i wybiera się na nią ponownie, może dostrzec w najbliższych latach zmiany.”
I kończy swój niezmiernie interesujący artykuł w poniższy sposób: „Kuba to bez wątpienia wyjątkowa karaibska wyspa, gdzie piękno natury oraz umiejętność radości z życia i adaptacji mieszkańców do panujących warunków kontrastuje ze specyficzną sytuacją polityczną i ekonomiczną. Tutaj czas jednocześnie płynie i stoi w miejscu, a na przekór szarości codziennej egzystencji wszędzie witają nas emanujące pozytywną energią kolory i dźwięki. Jak miał powiedzieć o Kubie Krzysztof Kolumb (1451–1506), to Najpiękniejsza ziemia, jaką widziały moje oczy.
Mimo burzliwej i trudnej historii wyspa jest nadal prawdziwą „Perłą Antyli” (La Perla de las Antillas), która nie przestaje fascynować turystów z całego świata. Warto pamiętać, że w Hawanie, w dzielnicy Vedado, znajduje się Ambasada RP, do której można się udać w przypadku zdarzeń losowych. Do podróży na Kubę Polacy potrzebują paszportu, a pobyt reguluje wiza lub kubańska karta turysty (hiszp. tarjeta de turista), która upoważnia do pobytu na wyspie do 90 dni z opcją jednokrotnego przedłużenia o kolejne 90 dni. Kubańska Polonia jest niewielka i liczy obecnie ok. 200 osób. Najlepszy okres na wizytę stanowi pora sucha, która trwa od listopada do kwietnia.”

