Najpiękniejsze miejsca świata
Wiadomości Hiszpania

Rezydencja podatkowa w Hiszpanii: 183 dni to dopiero początek

Coraz więcej Polaków kupuje nieruchomości na Costa del Sol i przebywa w Hiszpanii znaczną część roku. Nie wszyscy zdają sobie jednak sprawę, że o rezydencji podatkowej nie decyduje wyłącznie liczba dni spędzonych na miejscu. To błąd, który popełniają nawet ci, którzy swój pobyt starannie planują.

rich quarter in Marbella below La Concha hill. edojob - stock.adobe.com

Klienci najczęściej pytają, ile dni mogą bezpiecznie spędzić w Hiszpanii, żeby hiszpański fiskus nie uznał ich za rezydentów. Tymczasem liczy się też m.in. to, gdzie prowadzona jest firma i gdzie mieszka rodzina

Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji nieruchomości By-Bright

183 dni liczone inaczej, niż się wydaje

Hiszpania uznaje osobę za rezydenta podatkowego, jeśli przebywa w kraju dłużej niż 183 dni w roku kalendarzowym – liczonym od 1 stycznia do 31 grudnia, a nie w dowolnym okresie 12 miesięcy. Do tej puli mogą zostać doliczone również sporadyczne nieobecności, jeśli podatnik nie udowodni rezydencji w innym państwie.

Rezydentem można zostać także wtedy, gdy w Hiszpanii znajduje się centrum interesów, m.in. miejsce zarządzania firmą, główne źródła dochodu czy kierowanie inwestycjami – nawet przy pobycie krótszym niż 184 dni. Obowiązuje też tzw. domniemanie rodzinne: jeśli w Hiszpanii mieszkają małżonek i małoletnie dzieci, urząd również może uznać, że podatnik jest tu rezydentem.

Zdarza się, że klient formalnie mieszka poniżej pół roku w Hiszpanii, ale cała rodzina jest tu na stałe, dzieci chodzą do lokalnej szkoły, a on zarządza biznesem zdalnie. W oczach urzędu to już może być hiszpańska rezydencja

Robert Reiski, współwłaściciel By-Bright

Jak legalnie zachować polską rezydencję

Posiadanie numeru NIE, wpis do padrón, czyli rejestru mieszkańców czy zakup nieruchomości nie oznaczają automatycznie zmiany rezydencji. Jednak brak rejestracji też nie chroni tych, którzy faktycznie przenieśli do Hiszpanii swoje życie.

Aby bezpiecznie mieszkać w Hiszpanii okresowo, najlepiej pilnować określonych zasad: nie przekraczać 183 dni pobytu rocznie, utrzymywać realne mieszkanie i centrum życia w Polsce, prowadzić działalność zawodową z Polski, a rodziny nie osiedlać na stałe w Hiszpanii. Warto co roku uzyskiwać polski certyfikat rezydencji podatkowej i gromadzić dowody pobytu: bilety lotnicze, potwierdzenia płatności kartą, rachunki za media czy rezerwacje.

Nie da się przez większość roku mieszkać i pracować w Hiszpanii, jednocześnie dowolnie „wybierając” polską rezydencję tylko na papierze. Liczą się fakty, nie deklaracje

Joanna Ossowska-Rodziewicz

Gdy oba kraje uznają tę samą osobę za rezydenta

Jeśli Polska i Hiszpania jednocześnie uznają daną osobę za swojego rezydenta, rozstrzyga umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania między krajami. Bada się kolejno: stałe miejsce zamieszkania, ośrodek interesów życiowych, miejsce zwykłego pobytu, a na końcu obywatelstwo. Certyfikat polskiej rezydencji jest ważnym dowodem, ale nie stanowi absolutnej ochrony, jeśli fakty wskazują na przeniesienie życia do Hiszpanii.

Nieruchomość bez rezydencji – jakie podatki?

Polski rezydent może posiadać nieruchomość w Hiszpanii, nie stając się jej rezydentem – płaci jednak lokalne podatki, m.in.: IRNR od najmu (zasadniczo 19 proc. dla rezydentów UE) lub od wartości użytkowania niewynajmowanej nieruchomości, podatek od zysku przy sprzedaży (ok. 19 proc.), IBI (lokalny coroczny podatek od nieruchomości).

Po uzyskaniu hiszpańskiej rezydencji podatnik rozlicza co do zasady cały swój światowy dochód – pensje, dywidendy, odsetki, najem i zyski z akcji czy nieruchomości, także te w Polsce. Pojawiają się też obowiązki informacyjne dotyczące majątku za granicą.

Na co zwrócić uwagę?

Przed przekroczeniem limitu dni, podpisaniem umowy o pracę w Hiszpanii, objęciem funkcji administratora spółki, przeniesieniem rodziny czy sprzedażą firmy, akcji lub nieruchomości warto przygotować symulację co najmniej trzech wariantów: nierezydenta, zwykłego rezydenta oraz rezydenta korzystającego z preferencyjnego reżimu podatkowego dla nowych przyjezdnych. Dla właścicieli polskich spółek kluczowe jest też miejsce faktycznego zarządu firmy i zasady dotyczące zagranicznych spółek kontrolowanych.

– Warto przeanalizować swoją sytuację, zanim czas spędzany w Hiszpanii przełoży się na obowiązek podatkowy, którego się nie spodziewaliśmy. Decyzję o rezydencji trzeba podjąć świadomie, znając wszystkie jej konsekwencje, a nie odkryć rok później przy rozliczeniu podatkowym, że zmieniły się zasady, według których płacimy podatki – podsumowuje Joanna Ossowska-Rodziewicz.

O By-Bright (by-bright.pl)

To zespół ekspertów w obrocie nieruchomościami w Andaluzji, ze szczególnym uwzględnieniem okolic Marbelli. Specjalizują się w kompleksowej obsłudze procesu zakupowego nieruchomości, doradztwie w kwestiach podatków i kosztów utrzymania, pomocy w uzyskaniu kredytu hipotecznego dla Polaków. Współpracują z lokalnymi prawnikami, doradcami podatkowymi i ekspertami bankowymi. Firma prowadzi również działalność deweloperską pod marką BRIGHT.Marbella, budując prestiżowe osiedle Vista Lago.

Autor

All Inclusive

Redakcja

Luksusowy kwartalnik turystyczno-podróżniczy. Od 2004 roku opisujemy miejsca, do których warto lecieć dłużej niż na weekend, i ludzi, którzy je prowadzą.

Czytaj dalej