Od założenia osady w roku w połowie XV wieku musiało minąć sporo czasu, aby odkryto jej walory krajobrazowe, czyniąc Opatiję kolebką chorwackiej turystyki, określaną mianem Adriatyckiej bądź Austriackiej Nicei czy Adriatyckiej Perły. Dziś, kiedy patrzy się z góry na to niezwykle urodziwe miasto, mające „za plecami” masyw Učka, a u stóp – turkusowy Adriatyk, aż chce się porównać je do Monte Carlo. Ale Opatija nie zasługuje wyłącznie na porównania: to miejsce unikatowe o bogatej i arcyciekawej historii.
W roku 1844 Ignazio Scarpa, bogaty kupiec z Rijeki (noszącej wtedy nazwę Fiume), odkrył niedaleko miasta doskonałe miejsce na zbudowanie swojej letniej rezydencji. Imponujące palazzo, powstałe na drodze przebudowy posiadłości barona Hallera von Hallerxteina, nazwane zostało ku czci zmarłej żony przedsiębiorcy. Villa Angiolina, bo niej mowa, stoi w Opatii do dziś. Ma tu siedzibę Chorwackie Muzeum Turystyki. Powstanie tej niezwykłej willi uruchomiło całą lawinę zdarzeń: w roku 1860 zaproszenie do pobytu w Angiolinie przyjęła cesarzowa Maria Anna Sabaudzka, która (oczywiście zachwycona!) namówiła do przyjazdu cesarza Ferdynanda I.
8 lutego 1867 roku, w wyniku przeprowadzonej reformy konstytucyjnej, w miejsce Cesarstwa Austriackiego ustanowiona została dualistyczna monarchia Austro-Węgier. Opatija znalazła się w granicach Austro-Węgier i przez cały czas ich istnienia nosiła nazwę Abbazia, którą nasi rodacy spolszczyli na Abbacja. W 1873 roku towarzystwo austriackich kolei południowych (Suedbahn) wybudowało linię Wiedeń – Rijeka, której odnoga docierała do Abbazi. Dla polskich poddanych Austro-Węgier (czyli mieszkańców Galicji, obejmującej m. in. południową Małopolskę z Oświęcimiem, Tarnowem i Nowym Sączem) wyprawa do adriatyckiego kurortu była podróżą w obrębie tego samego państwa!
Hotelowe wille i podróż w czasie do Belle Époque
Szef Suedbahn Friedrich Julius Schueler odkupił dla kolei Villę Angiolinę oraz zainwestował w budowę dwóch pierwszych luksusowych hoteli.
Pierwszy hotel w Opatii i jednocześnie najstarszy w Chorwacji – Hotel Kvarner – został zbudowany w 1884 roku w zaledwie dziewięć miesięcy i to właśnie jego urodzie oraz wyznaczonym przezeń standardom estetycznym późniejszej zabudowy Opatija zawdzięcza określenie Adriatycka Nicea. Zlokalizowany nad samym morzem, tuż przy słynnej promenadzie Lungomare i otoczony nie mniej słynnym parkiem Angiolina (rośnie tu ponad 120 gatunków roślin, w tym magnolie, kamelie japońskie, cyprys himalajskie, sosny amerykańskie, papirusy i cedry), do dziś stanowi symbol miasta.
W 1889 roku kurort został oficjalnie ogłoszony uzdrowiskiem klimatycznym. Choć miało to być uzdrowisko wyłącznie dla członków rodziny królewskiej, wieść szybko się rozeszła i do Opatii zaczęły ściągać tłumy.
Hotele, a właściwie hotelowe pałace zaczynają wyrastać jak grzyby po deszczu. Utrzymane w charakterystycznym fin de sieclowym stylu cieszą oczy architektonicznymi detalami, kolorami i sznytem przynależnym hotelom najwyższej klasy. Najlepiej podziwiać je wędrując niespiesznie Promenadą Franciszka Józefa I, znaną jako Lungomare (łączy malowniczą wioskę rybacką Volosko z Opatiją, a dalej z Ičići, Iką i Lovranem) albo („piętro wyżej”) – ulicą Maršala Tita. Podziwiając wspaniale zachowane i utrzymane hotelowe wille można odnieść wrażenie, że człowiek przeniósł się wprost do Belle Époque.
Lungomare, dwunastokilometrowa nadadriatycka promenada powstawała etapami: część północna (od Volosko do Opatii) została ukończona w 1889 roku, część południowa (łącząca Opatiję z Lovranem) – w 1911. Spacerując wzdłuż Lungomare można podziwiać wspomnianą wyżej secesyjną zabudowę, ale także pomniki i tablice upamiętniające sławnych bądź ważnych w lokalnej historii ludzi, można też odpocząć na niezliczonych ławka w cieniu stuletnich drzew, albo wypić kawę na tarasie restauracji nad samym morzem. Nie sposób także nie przywitać się z Dziewczyną z Mewą: pomnikiem-symbolem Zatoki Kvarnerskiej, usytuowanym na skale przy plaży Slatina. Informacje o jego pochodzeniu są różne. W jednej wersji pomnik to replika. Oryginał, wykonany dla upamiętnienia Arthura Kesselstadta, który stracił życie w wiosennej burzy w roku 1891, znajduje się w Chorwackim Muzeum Turystyki. W drugiej, figura Dziewczyny z Mewą zastąpiła obaloną przez sztorm figurę Madonny.
Opatija wielkich Polaków
Wśród wielu opatijskich hoteli oraz willi swoje pensjonaty posiadali także Polacy. Na przełomie XIX i XX wieku funkcjonowały tu np. pensjonat Ayram, kierowany przez doktora Henryka Ebersa juniora, założyciela zakładu zdrojowego w Krynicy i willa Heim, której właścicielkami były panie Marchlewska i Grużewska. Usługi lecznicze (wszak jesteśmy w uzdrowisku…) oferowali Ksawery Górski – twórca sanatorium w Szczawnicy i dr Bolesław Kostecki (ówczesna sława medyczna).
Opatiję upodobało sobie wielu słynnych Polaków. Łatwiej powiedzieć, kto tu nie bywał niż kto bywał…
W 1887 i 1889 Henryk Sienkiewicz pisał tutaj „Pana Wołodyjowskiego” i pierwsze szkice zapowiadające „Quo vadis”. Przyjeżdżali: Żeromski, Konopnicka, Witkiewicz (ojciec) wraz z przyjaciółmi, wśród których była Irena Solska, i spokrewniony z nim Józef Piłsudski (pierwszy raz w 1909 roku, drugi w 1914 i wtedy zatrzymał się w pensjonacie pani Marchlewskiej). Witkiewicz ostatecznie osiadł w Lovranie i tutaj zmarł.
Rijeka
Opatia nie wyrosłaby na kolebkę chorwackiej turystyki, gdyby nie Rijeka – niegdysiejszy port Fiume, którego najbogatsi obywatele szukali za czasów finansowego boomu najlepszych lokalizacji dla swoich rezydencji.
Rijeka, wybudowana na rzymskich fundamentach, aż do połowy XVIII wieku była małym miastem, którego liczba mieszkańców w roku 1787 wynosiła raptem 6 tysięcy. Kiedy w drugiej połowie stulecia wybudowano tu kilka ważnych fabryk, jej rozwój ruszył z kopyta i trwał nieprzerwanie aż do wybuchu pierwszej wojny światowej. Odkąd Rijeka stała się morskim corpus separatum Węgier (rok 1868) a niedługo później zyskała połączenie kolejowe z Zagrzebiem i Budapesztem, rozpoczął się złoty okres miasta – nie tylko pod względem architektonicznym, ale także przemysłowym. W tym czasie powstał port Baross (Sušak) – punkt przeładunkowy drewna z Chorwacji i Slawonii; wyrosła zabudowa, w której znalazły swoje miejsce Towarzystwa Żeglugowe; zbudowano w Rijece jedną z pierwszych w Europie fabryk torped Whitehead. Rijeka wyrastała na nowoczesne, kosmopolityczne miasto.
Dziś Rijeka to trzecie pod względem wielkości miasto w Chorwacji i największy chorwacki port handlowy, rybacki i tranzytowy. Główny deptak miasta – Korzo – tętni życiem przez całą noc. Nieprzystępna rzeźba terenów, na których usytuowana jest Rijeka sprawiła, że miasto rozrosło się w górę – zabudowano cały pagórkowaty teren poza centrum, a blokowiska (im wyżej – tym piękniejszy widok na Kvarner!) ciągną się przez cały pas wybrzeża od Opatii do Bakaru.
W Rijece odbywa się jeden z największych karnawałów w Europie. W tych dniach (od połowy stycznia do połowy lutego) bramy miasta są zamknięte dla wszystkiego, co poważne, a otwarte dla wszystkiego, co kolorowe, beztroskie i radosne.
Vrbnik
Jeśli jesteś już w stanie wyobrazić sobie jakie atrakcje oferuje Kvarner, porzuć na chwilę ląd na rzecz wyspy. Na wschodnim wybrzeżu wyspy Krk zlokalizowana jest miejscowość Vrbnik. Od strony morza strzegą jej klify o wysokości 49 metrów. Na miastem góruje renesansowa dzwonnica z XVI wieku. Całą okolicę porastają winnice – tylko tam uprawiany jest szczep žlahtina, z którego powstaje wyborne białe wino. W vrbnickim muzeum znajduje się duża liczba głagolickich rękopisów – głagolica to najstarsze pisma chorwackie pochodzące z IX wieku.
Opatija – Oaza zdrowia i wellnes
W 1889 roku Opatija (wtedy jeszcze pod nazwą Abbazia) została oficjalnie ogłoszona uzdrowiskiem klimatycznym. Dziś to jedno z najpopularniejszych miejsc turystyki Wellness&SPA oraz turystyki uzdrowiskowej w Chorwacji i nie tylko. Co roku w marcu (właśnie w tym miesiącu Abbazia została ogłoszona uzdrowiskiem) Opatija zamienia się w raj dla miłośników tego rodzaju wypoczynku.
Powietrze w okolicach Opatii bogate jest w jod i sól morską. Niepowtarzalny mikroklimat uwarunkowany położeniem miasta między szczytami górskimi masywu Učka a Adriatykiem, to powód, dla którego już od końca XIX wieku przyjeżdżano tu „do wód” – tak, to właśnie w dziewiętnastowiecznej modzie należy upatrywać naszego współczesnego zamiłowania do Wellnes&SPA.
Co roku Wspólnota Turystyczna Opatii we współpracy z usługodawcami organizuje imprezę „Opatija – oaza dobrego samopoczucia”. Można spodziewać się takich atrakcji, jak:
- zabiegi w promocyjnych cenach – centra odnowy biologicznej otwierają się z nową ofertą,
- wycieczki nordic walking z przewodnikiem – po szlakach górskich i miejskiej promenadzie,
- sesje treningowe z najsłynniejszym chorwackim trenerem, mistrzem kinezjologii Mario Mlinariciem,
- nocny bieg leśny (trail running).
Jeśli rozumiemy wellness jako filozofię życia, równowagę pomiędzy ciałem i umysłem, to Opatija jest jednym z tych miejsc, w których tę równowagę odnaleźć najłatwiej i najprzyjemniej. Wszystko sprzyja tu osiągnięciu cielesnego i duchowego dobrostanu: bliskość turkusowego morza, łagodny klimat, fenomenalna lokalizacja, przepiękna zabudowa, bujna roślinność oraz naprawdę wiele możliwości aktywnego wypoczynku (turystyka piesza, trekkingowa i wspinaczkowa, windsurfing, kajakarstwo i inne sporty morskie).
Opatija – raj dla miłośników wellness jest tak niedaleko…

