Najpiękniejsze miejsca świata
Dalekie podróże Maroko

Maroko: Pomiędzy Niebem a Ziemią – artykuł Moniki Bień-Königsman w najnowszym wydaniu magazynu „All Inclusive”

W najnowszym, już 53., aż 236-stronicowym, numerze „All Inclusive”, w dziale „Dalekie Podróże” Monika Bień-Königsman, ekspertka od Andaluzji i Maroka, zachęca nas do podróży pomiędzy niebem a ziemią, do odwiedzin magicznego Maroka. Poniżej zamieszczamy początek jej artykułu.

Cały tekst o pasjonującym Maroku można znaleźć na str. 36–45 najświeższego, zimowego wydania magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/

Zapraszamy z całego serca do niezmiernie wciągającej lektury! Monika Bień-Königsman pisze, że: „Królestwo Marokańskie to cesarskie miasta: Meknes, Fez, Marrakesz i Rabat, ich medyny i kazby, światowej klasy zabytki. Poza tym wspaniała przyroda, która zapiera dech w piersiach – od oceanu, poprzez zielone oazy, cuda natury, parki narodowe, majestatyczne góry z krętymi drogami, aż po bezkresną pustynię Irk asz-Szabbi (Erg Chebbi) z wysokimi wydmami. Yves Saint Laurent w Marrakeszu znalazł swój drugi dom i stąd czerpał inspiracje do swoich kolekcji. Modę na Maroko rozpoczęli w XIX w. malarze – Delacroix i Matisse.

Potem ich śladem poszli pisarze i poeci – Tennessee Williams, Allen Ginsberg, Jack Kerouac, Paul Bowles i William S. Burroughs. Wszyscy oni byli oczarowani światem jak z baśni z Księgi tysiąca i jednej nocy. Ręczne rzemiosło dekoracyjne, wzorzyste mozaiki, koronkowe stiuki – to wszystko sprawia, że architektura i wnętrza są tu niepowtarzalne. Tak samo zresztą jak zachody słońca na pustyni podczas przejażdżki na grzbiecie wielbłąda, nocleg w namiocie pod rozgwieżdżonym niebem czy też niespieszne wzbijanie się balonem, a potem lot w kompletnej ciszy, przerywanej tylko odgłosem buchającego ognia.

Zabieram was w podróż po niezwykłej krainie, jaką jest Maroko. Kiedy pierwszy raz obejrzałam film W stronę Marrakeszu (1998 r.), nie znałam jeszcze Maroka. W nadmorskim Brighton w Anglii, gdzie wówczas mieszkałam, był czerwiec i padał deszcz. Kilka miesięcy później, kiedy 31 grudnia o 9.30 wysiadłam z promu w marokańskim Nadorze po całonocnym morskim bujaniu, przywitało mnie słońce. Autobus miał zawieźć mnie w 9 godz. do Marrakeszu. I faktycznie, pojechaliśmy w jego stronę. Tyle że na miejsce przybyliśmy po dwóch dniach, bo czekały nas przesiadki i nocleg w Rabacie.Następnym razem do Marrakeszu leciałam z Londynu, potem jechałam pociągiem z Tangeru. Poznałam też inne interesujące miasta, i te królewskie, i te nadmorskie. A potem była długa przerwa w wizytach w kraju zachodzącego słońca. Nie ukrywam, że bardzo tęskniłam. Aż do października 2022 r., kiedy to z przesiadką w Paryżu, razem z grupą dziennikarzy, wylądowaliśmy na lotnisku w Rabacie, żeby podążyć szlakiem królewskich miast, filmowej przygody, pustynnego glampingu i lotów balonem. Ale po kolei…”

I kończy swój fascynujący artykuł o Maroku – pomiędzy niebem a ziemią – w poniższy sposób: „Kiedy jadę samochodem przez Maroko, moim oczom ukazują się bezkresne przestrzenie i niezwykłe widoki. Z jednej strony mijam pustynne krajobrazy, a z drugiej żyzne doliny obrośnięte gajami palm daktylowych. Jest też majestatyczny Atlas Wysoki, przez który prowadzą strome i kręte drogi, oraz malownicze wybrzeże Oceanu Atlantyckiego, a także urokliwe wioski i miasta, które wtapiają się w kolory gór. Nie dziwię się Yves Saint Laurentowi i innym wielkim twórcom, że Maroko ich oczarowało. Polecam odbyć podróż po tym kraju. Warto tutaj wracać, bo Królestwo Marokańskie za każdym razem pokazuje więcej, odsłania kolejne barwy, które już na zawsze zostają pod naszymi powiekami. A tym, którzy jeszcze przed wyjazdem chcą poczuć niepowtarzalny klimat tego miejsca, rekomenduję obejrzenie filmu W stronę Marrakeszu z młodą Kate Winslet w roli głównej.”

Autor

All Inclusive

Redakcja

Luksusowy kwartalnik turystyczno-podróżniczy. Od 2004 roku opisujemy miejsca, do których warto lecieć dłużej niż na weekend, i ludzi, którzy je prowadzą.

Czytaj dalej