Najpiękniejsze miejsca świata
Wiadomości Słowenia

Kremówki z Bledu

Zwiedzanie Bledu najlepiej zacząć od zamku, wzniesionego na wysokiej skale, którego początki datowane są na XI w. Później był wielokrotnie przebudowywany, a obecnie znajduje się w nim muzeum. Najciekawszy eksponat to niewątpliwie broszka w kształcie pawia, pochodząca z VI w. Warto też zwrócić uwagę na kolekcję militariów.

IMG 20160513 150049726 HDR 1024x576

Z zamku można zobaczyć miasto i jego okolice, ale przede wszystkim jezioro i kościół pod wezwaniem Marii Panny, znajdujący się na małej wysepce. Ten widok to wizytówka Słowenii. Jak głosi legenda w XVI w. Poliksena, pani na zamku, kazała z całego posiadanego złota i srebra odlać dzwon, który miał upamiętniać jej zmarłego męża. Gdy przewożono go łódką do kaplicy na wyspie rozpętała się burza i dzwon zatonął. Do dziś w czasie burz słychać jego głos unoszący się z dna jeziora. A gdy o nieszczęściu wdowy dowiedział się papież, polecił odlać nowy dzwon, który dostarczono na wyspę. Dzisiaj przypływający tutaj turyści chętnie uderzają w dzwon życzeń, a te podobno nader często się spełniają.

Czy to tylko dalsza część legendy trzeba się już przekonać samemu. Później bryczka zawiezie tych ciekawych nowszej historii do miejsca, gdzie przyjmował ważnych gości marszałek Tito. Vila Bled została zbudowana w 1947 r. na miejscu dawnej letniej rezydencji królewskiej. Otoczona pięknym parkiem i zmieniona w butikowy hotel dziś przyjmuje gości, którzy przy okazji mogą zobaczyć jak mieszkał i pracował prezydent Jugosławii. Po zwiedzaniu, zasiadając w kawiarni hotelu Park, można rozkoszować się smakiem słynnej bledzkiej kremówki. Jej smak to zasługa mistrza cukiernika Istvana Lukacevica, który stworzył przepis stosowany po dziś dzień. Pracował wtedy w cukierni hotelu Park i dlatego właśnie w tym miejscu „kremna rezina” smakuje najlepiej.


www.slovenia.info

Autor

All Inclusive

Redakcja

Luksusowy kwartalnik turystyczno-podróżniczy. Od 2004 roku opisujemy miejsca, do których warto lecieć dłużej niż na weekend, i ludzi, którzy je prowadzą.

Czytaj dalej