Obecnie stan populacji ryb morskich w Bałtyku jest dramatycznie niski. Wystarczy spojrzeć na liczebność dorszy, która w ciągu 30 lat spadła o 400 tysięcy ton. Polskie kutry nie są w 100% kontrolowane, niejednokrotnie rybacy przekraczają dozwolone prawnie limity. Nie robią tego zaś rybacy rosyjscy… bo w ich kraju nie obowiązują żadne limity połowowe!
Z drugiej strony kutry często wracają prawie puste, narażając rybaków na straty – mała liczebność stad sprawia, że ciężej je znaleźć i wymaga zbyt odległych od brzegu wypraw.
Jak pomóc Bałtykowi?
1. Możemy zdecydować się na zakup hodowlanych ryb morskich. Dorastają poza morzem, w zbiornikach oddających potrzebny im mikroklimat. Jednak z wyborem hodowli należy zachować ostrożność i rozwagę. Szukajmy wyłącznie certyfikowanych hodowli. Sprawdźmy warunki, w jakich przebywają ryby i przeprowadźmy wywiad na temat sposobu ich żywienia i podawania leków. Ryby hodowlane nie są objęte okresami ochronnymi.
2. Również gatunki wybierajmy mądrze – hodowla łososia norweskiego pozwala odbudować dziko żyjąca populację, ale zgromadzenie 1kg tuszy wymaga spożycia przez każdego osobnika 4kg innych, drobniejszych ryb. Olbrzymia popularność tego gatunku sprawia, że hodowany jest masowo. Zagęszczenie w zbiorniku na 1m3 jest bardzo duże, co wpływa na obniżenie jakości mięsa.
3. Dostęp do ryb oznaczonych certyfikatem MSC (Marine Stewardship Council) jest już
naprawdę powszechny. Takie oznaczenie ryby daje nam pewność, że została złowiona z poszanowaniem polskiego środowiska i zasad zrównoważonego rybołówstwa.
4. Przekonajmy się do ryb słodkowodnych. Polska to kraina jezior, a żyjące w nich ryby są przepyszne i, co najważniejsze, ich liczebność jest wysoka. Polski sandacz masowo eksportowany jest do Francji, a węgorz do Niemiec, gdzie traktowane są jako wyjątkowe rarytasy.
5. Pamiętajmy o okresach ochronnych – wielu restauratorów nie przywiązuje do nich wagi, serwując wybrane gatunki w trakcie całego roku. Współczesne technologie pozwalają na szybki i bezpieczny transport ryb, bez spadku na jakości produktu. Dlatego, gdy nasze ryby podlegają ochronie, bez wahania możemy zdecydować się na importowane. Możliwy jest zakup ryby na zagranicznych aukcjach i ich dostawa już po kilkunastu godzinach.
Zawitaj w Port Royal
Dania z ryb i owoców morza, nieprzekładające się na szkodę dla Bałtyku serwowane są w Port Royal, restauracji w warszawskiej Hali Koszyki. Jej właściciele, hodowcy i miłośnicy ryb oraz kuchni byli gospodarzami Poranku Prasowego, który w połączeniu z degustacją odbył się 18 maja. Opowiedzieli o sytuacji polskich łowisk, bogatym doświadczeniu z hodowlami i sposobach na zdobycie świeżych ryb, nawet z zagranicy.
Jeśli chcesz poznać smaki prosto z głębin, porozmawiać o rybach i spróbować specjalności szefów kuchni, koniecznie odwiedź Port Royal, szczególnie teraz, gdy działa portowy ogródek na świeżym powietrzu.

