Ełk zamiast biura
Ełk Workation Festival był pierwszym w Polsce wydarzeniem skoncentrowanym na idei workation – połączeniu pracy, podróżowania i życia w miejscu, które daje coś więcej niż dostęp do szybkiego Wi-Fi.
Od 26 do 30 sierpnia Ełk stał się miejscem spotkań ludzi pracujących zdalnie, freelancerów, przedsiębiorców, twórców i osób, które szukają innego sposobu na łączenie pracy z życiem. Program obejmował m.in. zagadnienia o sztucznej inteligencji, nowych modelach pracy, rozowju biznesu, startupach, marketingu, cyfrowym nomadyzmie oraz wypaleniu, stresie i regeneracji.
Ale festiwal nie był kolejną konferencją.
Jego najważniejszym celem było sprawdzenie, co dzieje się, kiedy biznes wychodzi z biura – nad jezioro, na plażę, do kawiarni i coworkingu.
Najważniejsze rzeczy nie były w programie
Uczestnicy zwracali uwagę przede wszystkim na atmosferę i możliwość poznawania ludzi. Jak napisał jeden z nich: „Przyjechałam z ciekawości. Zostałam dla energii.” Inny podsumował: „Tutaj ludzi można naprawdę spotkać.”
To właśnie networking i relacje okazały się jednym z najczęściej powracających tematów w opiniach uczestników. Rozmowy zaczynały się przy porannej kawie i śniadaniu, przenosiły nad jezioro, na warsztaty, wspólne aktywności i wieczorne wydarzenia.
Festiwal połączył więc dwa światy, które zwykle funkcjonują osobno: produktywność i odpoczynek, biznes i podróżowanie, technologię i naturę.
Czy workation może być pomysłem na rozwój miasta?
Jednym z ważnych punktów programu była debata „Co zrobić, aby Ełk stał się miastem workation friendly?”. Rozmowa dotyczyła nie tylko potrzeb osób pracujących zdalnie, ale także potencjału, jaki workation może stworzyć dla lokalnych przedsiębiorców, gastronomii, usług, turystyki i samego miasta.
„Upatrujemy w workation szansę dla naszego miasta“ – powiedział Tomasz Andrukiewicz, prezydent Ełku.
Pierwsza edycja pokazała, że zainteresowanie takim sposobem spędzania czasu jest realne. W ciągu pięciu dni Ełk odwiedzili uczestnicy z różnych części Polski, eksperci i cyfrowi nomadzi, którzy dzielili się doświadczeniami pracy i życia w drodze.
– Chcieliśmy sprawdzić, czy można przyjechać na Mazury nie tylko odpocząć, ale również pracować, spotykać ludzi, rozwijać biznes i zostać tu trochę dłużej. Pierwsza edycja pokazała, że taki model ma potencjał – podsumował jeden z uczestników.
Festiwal wyszedł poza Ełk
O zainteresowaniu wydarzeniem świadczyły również wyniki komunikacji. Materiały festiwalowe w mediach społecznościowych osiągnęły 1,69 mln wyświetleń, a wydarzenie wygenerowało 196 publikacji medialnych. Profil festiwalu odwiedzono ponad 22 tys. razy, a liczba obserwujących zwiększyła się o 672 osoby.
Jednym z najlepiej rozchodzących się materiałów był teaser festiwalu z udziałem Dawida Andresa – osiągnął ponad 180 tys. wyświetleń i 88 udostępnień.
Pierwsza edycja Ełk Workation Festival pokazała więc coś więcej niż zainteresowanie nowym wydarzeniem. Pokazała, że Mazury mogą być przestrzenią nie tylko do odpoczynku, ale także do pracy, biznesu, spotkań i nowych sposobów życia.
I być może właśnie dlatego odpowiedź na pytanie, czy Mazury mogą być nowym biurem, brzmi: warto to sprawdzić ponownie. Popularne wyszukiwarki już to potwierdzają.
Do zobaczenia więc za rok!
Zachęcamy do zapoznania się z opiniami i wrażeniami uczestników wyrażonymi w licznych publikacjach w mediach społecznościowych.

