Cały tekst o klimatycznej Estonii można znaleźć na str. 216–222 najnowszego, wiosennego numeru magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy gorąco do fascynującej lektury! Tomasz Otocki, nasz specjalista od krajów bałtyckich, pisze, że: „To, że mieszkańcy krajów bałtyckich lubią i cenią saunę, jest prawdą znaną od lat. Sam, przebywając na Łotwie czy w Finlandii, wiele razy byłem zapraszany do lokalnych bań, odmawiając – bo trzeba było się spieszyć na pociąg, bo jeszcze kolejne muzeum, bo może następnym razem. Później przekonałem się, że odmawiać nie warto. W tym roku jest dobra okazja, żeby z tego typu zaproszenia skorzystać w Estonii, a to w ramach narodowego roku sauny. Przy czym, uwaga, sauna stała się ostatnio także kwestią polityczną.
Pod koniec zeszłego roku Estończycy postanowili podarować Ukrainie sauny na kołach dla żołnierzy, które już dotarły na front. Pracowaliśmy nad projektem „Sauna dla Ukrainy” wiele miesięcy. Teraz on się ziścił – powiedział mediom estoński reżyser, scenarzysta i producent filmowy Ilmar Raag, pomysłodawca akcji, autor słynnej estońskiej Naszej Klasy (2007 r.) opowiadającej o problemie przemocy w szkole. Na razie będzie działał kompleks trzech maszyn, ale nie zatrzymamy się na tym. Trzeba pamiętać, że na froncie nasza sauna nie będzie stała w bezpiecznym miejscu i nie będzie miała łatwego dostępu do infrastruktury. Dlatego wszystko musi być dokładnie przemyślane, by działało bez zarzutu – stwierdził Ilmar Raag (cytat pochodzi ze strony polsatnews.pl).
Ukraińcy z estońskiego prezentu są zadowoleni. Wielu z nich obiecuje sobie, że jak skończy się wojna, na pewno przyjadą do Estonii, aby wypróbować północną tradycję na miejscu. Sauny towarzyszyły Estończykom od pokoleń, również w trudnych historycznie czasach – w okresie wojen światowych czy sowieckiej okupacji. Miłości do tej rozrywki nie udało się narodowi odebrać. Zresztą nikt nawet nie próbował. To tak, jakby zakazać jadania czarnego chleba, spożywania śledzika z jajkiem czy kosztowania wymyślonego w czasach sowieckich słodkiego likieru Vana Tallinn (produkowanego na bazie rumu od 1960 r. przez firmę Liviko). Jednak uwaga: sauna i alkohol to niekoniecznie dobre połączenie. Estonia ogłosiła 2023 r. rokiem sauny już jakiś czas temu. Z tej okazji przez 12 miesięcy będą organizowane specjalne imprezy, nad którymi kuratelę przejęła Estońska Organizacja Turystyki Wiejskiej – od zeszłego roku członek Międzynarodowego Stowarzyszenia Saun (ISA).”
I kończy swój niezmiernie interesujący artykuł o Estonii i roku sauny w poniższy sposób: „Estonia oferuje swoim gościom niezapomniane przeżycia. I to zarówno gdy zarezerwujemy pobyt w modnym, drogim hotelu w centrum estońskiej stolicy, jak i gdy będzie to miejsce w komfortowym obiekcie spa i wellness w kuszącej, nadmorskiej Parnawie albo klimatycznym Haapsalu czy też uzdrowiskowym mieście Narva-Jõesuu (to zdecydowanie tańsza opcja). Istnieją również osoby, które będą chciały zatrzymać się na sielskiej wsi, choćby na jednej z wysp Estonii. We wszystkich trzech przypadkach jesteśmy wygrani, zachowamy z pewnością piękne wspomnienia z tego najdalej wysuniętego na północ kraju bałtyckiego (Finlandia to już inna para kaloszy!). Trzeba tylko wybrać rodzaj sauny, a także dobrać odpowiednią dla naszego organizmu temperaturę. Eesti kutsub teid!, czyli „Estonia zaprasza!”.

