Cały tekst o fascynującej Namibii można znaleźć na str. 88–99 najświeższego, wiosennego numeru magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy gorąco do ciekawej lektury! Robert Pawełek pisze, że: „Namibia jest tak różnorodna, że nie sposób opisać jej wszystkich atrakcji w jednym artykule. Ascetycznie wyglądająca pustynia, bezkresne przestrzenie, drogi ciągnące się aż po horyzont, dziewiczy krajobraz czy wreszcie wielość barw zadziwiają i urzekają. Szczególnie poza skupiskami ludzkimi ma się wrażenie, jakby był to świat w początkowej fazie swojego istnienia. Turystów przyciągają tutaj smagane wiatrem Wybrzeże Szkieletów, bezkresne wydmy pustyni Namib tworzące majestatyczne łuki w kolorze morelowym, porośnięte roślinnością piaski Kalahari, zielone kanały na terenie tzw. Pasa Caprivi (Caprivi Strip), rozległy Park Narodowy Etoszy oraz wiele innych cudów natury. Rosną tu endemiczne gatunki roślin i żyje wiele dużych zwierząt, egzystujących bezpiecznie zarówno na obszarach objętych ochroną prawną, jak i poza nimi.
W Namibii docenia się przyrodę i krajobrazy – aż ok. 15 proc. jej terytorium zajmują tereny chronione. Ten kraj w południowo-zachodniej Afryce jest porządny i poukładany, przestrzega się w nim przepisów. Podróżowanie po Namibii nie powinno stanowić problemu dla nikogo, kto umie posługiwać się mapą i ostrożnie prowadzić samochód. To usytuowane nad Oceanem Atlantyckim państwo jest idealnym celem pierwszej afrykańskiej wyprawy. Namibię można śmiało nazwać wrotami do Czarnego Lądu. W odróżnieniu od innych afrykańskich krajów jest tutaj bezpiecznie, chociażby ze względu na brak chorób tropikalnych, gdyż zdecydowaną większość terytorium państwa zajmuje pustynia. Jedzenie, do którego nie dodaje się konserwantów, spotka się z pozytywną reakcją miłośników zdrowej żywności.
Z kolei ludzie są tu tolerancyjni i przyjaźnie nastawieni do obcych. Mała gęstość zaludnienia (zaledwie ponad 3 osoby na 1 km²!) i ciepły klimat powodują, że odwiedzając ten kraj, nie naraża się zdrowia. To m.in. skłoniło Angelinę Jolie do urodzenia swojego pierwszego biologicznego dziecka – Shiloh Nouvel Jolie-Pitt – w maju 2006 r. w położonym na zachodzie Namibii mieście Swakopmund. Przysłowiowego raju nie znajdziecie raczej nigdzie na Ziemi, ale w tym państwie w południowo-zachodniej Afryce wydaje się być on bliżej. Przede wszystkim ze względu na niezwykłość i piękno otaczającej przyrody. Magia kryje się w ogromnych pustkowiach, na których żyje niewielu ludzi, ale mnóstwo dzikich zwierząt. Co istotne, Namibia posiada doskonałą infrastrukturę. Telefony działają praktycznie wszędzie, a dobrze oznakowane i utrzymane drogi sprzyjają podróżowaniu.
Namibia jest prawie trzy razy większa od Polski (zajmuje powierzchnię ponad 825 tys. km²), a zamieszkuje ją zaledwie blisko 2,6 mln ludzi, należących do 13 grup etnicznych. Charakteryzuje się wysokim jak na Afrykę odsetkiem ludności białej (ok. 6 proc.). Do niedawna była najmłodszym niepodległym państwem na kontynencie, ale obecnie utraciła palmę pierwszeństwa na rzecz Sudanu Południowego, który powstał w lipcu 2011 r. Namibia jako pierwsza na świecie wpisała do swojej konstytucji ochronę zwierząt. Językiem urzędowym jest tu angielski, choć na co dzień posługuje się nim zaledwie kilka procent ludności (ok. 3,4 proc.). To także kraj kontrastów – jeden z najbogatszych na świecie ze względu na złoża diamentów i uranu, ale z dużymi obszarami biedy…”.
I kończy swój pasjonujący artykuł o pustynnej, lecz rajskiej Namibii w następujący sposób: „Niesamowite kaskady znajdują się pod samą granicą z Angolą. Mowa tu o wodospadach Epupa na rzece Kunene. Są on dzikie i nieujarzmione, a pobliskie trasy pozbawione barierek oraz jakichkolwiek platform dla turystów. Trzeba tutaj uważać, szczególnie stąpając po przerzuconej kłodzie czy przeskakując przez kamienie lub stając nad urwiskiem, żeby zrobić zdjęcia. O wschodzie i o zachodzie słońca światło rozlewa się po okolicy, jeszcze mocniej podkreślając urok tego miejsca. Wodospady leżą całkiem blisko pola namiotowego – to dla mnie najpiękniejszy krajobraz w Namibii. Stoimy na wysokim wzgórzu. U naszych stóp rozciąga się dolina poprzecinana jasnymi kaskadami rzeki Kunene, z kołyszącą się zielenią wysokich palm makalani, rozświetlona złotym i popołudniowym słońcem.
Idylliczna oaza w pustynnym kraju wygląda wręcz zjawiskowo. Choć oczywiście z wodą w tutejszych wodospadach bywa różnie. Najczęściej jest jej tyle, aby mogła przy głównej kaskadzie wzbijać pióropusz białej mgiełki, z migoczącą tęczą o poranku. W porze suchej (w styczniu) wodospady Epupa nie wyglądają tak okazale. Można praktycznie przejść przez rzekę Kunene, prawie suchą stopą, do sąsiedniej Angoli. Jednak w maju Epupa, co w języku Hererów oznacza „Pianę”, pokazuje swoją potęgę. Woda spływa wówczas dosłownie z każdej skały. Tam, gdzie wcześniej można było przejść aż do krawędzi urwiska, teraz pieni się kipiel. Z jasnej mgły wyłaniają się samotne baobaby. Na taki cudowny widok czeka się tutaj czasem kilka lat!”.
[pdfjs-viewer url=”https%3A%2F%2Fwww.all-inclusive.com.pl%2Fwp-content%2Fuploads%2F2023%2F04%2F09_ALL_dalekiepodroze_NAMIBIA_final-kor.pdf” viewer_width=100% viewer_height=800px fullscreen=true download=true print=true]

