Najpiękniejsze miejsca świata
Wiadomości Turcja

ALL INCLUSIVE – Turcja, podróż do przeszłości

W najnowszym, letnim, aż 216-stronicowym, wydaniu magazynu „All Inclusive” – to już jest nasz numer 49., kolejne wydanie będzie jubileuszowe, 50., z mnóstwem atrakcji – w dziale „Dalekie Podróże” Anna Kłossowska, italiannawdrodze.blogspot.com, zaprasza nas w podróż do przeszłości – do Turcji. Poniżej zamieszczamy początek jej artykułu.

Cały tekst o wyjątkowych zakątkach Turcji można przeczytać na str. 32–41 najświeższego, letniego wydania magazynu „All Inclusive”, które dostępne jest pod poniższym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/

Zapraszamy gorąco do interesującej lektury! Anna Kłossowska pisze, że: „Odwiedziłam pierwsze miasto założone po potopie, podziwiałam kamienne kręgi starsze od słynnego angielskiego Stonehenge, pływałam wśród antycznych kolumn… To była wyjątkowa wyprawa. Zaczęłam ją w południowo-wschodniej części Anatolii, krainy historycznej Turcji obejmującej cały półwysep Azji Mniejszej oraz część terenów na wschód od niego. Powierzchnia tego obszaru stanowi mniej więcej dwie trzecie całego państwa. Nazwa z kolei powstała jeszcze w starożytności, a wywodzi się od greckiego słowa Ἀνατολή (anatolē), czyli „wschód słońca”. Anatolia to zatem kraina, w której budzi się dzień, a słońce przygrzewa tak, że blondynki o jasnej karnacji, jaką jestem i ja, muszą używać krem z filtrem 50 i mieć kapelusz na głowie nawet po sezonie. Za punkt startowy wyjazdu obrałam tereny mało jeszcze popularne turystycznie. Czy zmienią to ostatnie odkrycia archeologiczne, które obaliły wcześniejsze teorie dotyczące neolitu? Miałam okazję osobiście obejrzeć te miejsca i porozmawiać z naukowcami światowej klasy.”

I kończy swój pasjonujący artykuł o podróży do przeszłości w Turcji w następujący sposób: „Ostatecznie skusiła mnie Silver Sand Beach (odcinek Long Beach) – spokojna i czysta. Odkryłam, że na nią też mogłam dostać się minibusami lub zwykłymi autobusami z miasta, wskazując jako kierunek SKK, gdyż plaża znajduje się na obszarze dawnego ośrodka wakacyjnego dla osób pracujących dla tureckiego odpowiednika ZUS-u. Ze złotego piasku, na którym stoją parasole i białe leżanki, może korzystać każdy, a przy wejściu na Silver Sand Beach mieści się urocza kafejka. Napiłam się w niej naturalnie kawy po turecku i zjadłam kawałek baklawy – jej smak w Turcji jest o niebo lepszy w porównaniu do tych ciastek serwowanych w warszawskich kebabowniach czy nawet restauracjach wyższej klasy. To miejsce zachwalali mi znajomi jako wyśmienite do obserwowania zachodu słońca. Nie pomylili się! Widok czerwonozłotej kuli topiącej się w horyzoncie był tak magiczny, że zapomniałam uwiecznić go na zdjęciu… Pozostał jednak pod moimi powiekami jako najpiękniejsze wspomnienie z tureckiego wojażu.”

Autor

All Inclusive

Redakcja

Luksusowy kwartalnik turystyczno-podróżniczy. Od 2004 roku opisujemy miejsca, do których warto lecieć dłużej niż na weekend, i ludzi, którzy je prowadzą.

Czytaj dalej