O światłach na wschód od stolicy Dolnego Śląska mówi się od pewnego czasu. Krążą legendy i żarty dotyczące źródła wielkiej łuny na horyzoncie. Jedni wieszczą koniec świata (odkąd słońce zaczęło zachodzić na wschodzie), inni przekonują, że pod Wrocławiem powstały bananowe pola. Łunę szczególnie widać w pochmurne wieczory i nocą, kiedy niebo zabarwia pomarańczowe światło znad Siechnic.
Co tak świeci? To gigantyczna, warta ponad 300 mln euro, inwestycja firmy Citronex. 43 hektary plantacji słynnych siechnickich pomidorów. Wszystko pod szkłem. Przedsiębiorstwo Produkcji Ogrodniczej Siechnice od 3 lat stosuje tu metodę doświetlania warzyw, jeszcze stosunkowo mało popularną w Polsce.

