Najpiękniejsze miejsca świata
Euro podróże Węgry

Węgierska recepta na dobre samopoczucie – artykuł Sylwii Jedlak-Dubiel w najświeższym numerze magazynu „All Inclusive”

W najnowszym, już 53., aż 236-stronicowym, wydaniu magazynu „All Inclusive”, w dziale „EuroPodróże” Sylwia Jedlak-Dubiel, ceniona hungarystka, przybliża nam węgierską receptę na dobre samopoczucie. Poniżej zamieszczamy początek jej interesującego artykułu o klimatycznych i dobroczynnych dla zdrowia Węgrzech.

Z całym tekstem można się zapoznać na str. 94–107 najświeższego, zimowego 2023/2024 numeru magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/

Zapraszamy z całego serca do wciągającej lektury o węgierskiej recepcie na dobre samopoczucie! Sylwia Jedlak-Dubiel pisze, że: „W naszym klimacie po pełnym energii, ciepłym, słonecznym lecie jesienią przychodzi pora na zwolnienie tempa. Dni stają się coraz krótsze, coraz chłodniejsze, a my powoli bardziej skłaniamy się do pozostania w domu lub posiedzenia w kawiarni przy ciepłej herbacie i deserze niż do dalekich eskapad, realizacji nowych wymagających pełnego zaangażowania planów czy stawiania sobie wyzwań sportowych. Tak przygotowujemy się do zimy, czasu odpoczynku.

Można by się spodziewać, że dziś w globalnej rzeczywistości, gdy wielu Polaków podróżuje po całym świecie, w różne strefy klimatyczne ten rytm funkcjonowania oparty na porach roku traci na aktualności. A jednak większość z nas wciąż odczuwa jego wpływ i tak naprawdę nie powinniśmy się przed nim bronić. Zimą natura daje nam znać, że teraz trzeba zadbać o siebie. Czasem warto jej posłuchać. Gdybyśmy chcieli wpisać naszą całoroczną aktywność w schemat pór roku występujących w regionie Europy Środkowej, w uproszczeniu wyglądałoby to następująco.

Wiosną zaczynamy się budzić z zimowego letargu i wraz z powracającą do życia naturą wstępuje w nas nadzieja i chęć robienia planów na przyszłość. Latem jesteśmy już pełni zapału, dni są długie, mogą zmieścić znacznie więcej spraw, wyjeżdżamy na urlopy, aby poznać nowe miejsca. Jesienią z wolna żegnamy uroki tego energetycznego szczytu i nasz organizm też mówi nam, że po letnich przygodach musi nieco odpocząć. Od tego właśnie będzie zima, czas regeneracji. Tę odnowę sił dobrze byłoby wspomóc. Świetne rozwiązanie stanowi błogi wypoczynek połączony z korzystaniem z usług spa i wellness oraz leczniczego wpływu wód. Co najlepiej rozgrzewa zimą? Wiele osób zapewne odpowie, że grzane wino i ogień w kominku. Jest jednak jeszcze jedna rzecz, o której warto tu wspomnieć, a mianowicie wody termalne. Polacy mają to szczęście, że kraj bardzo w nie bogaty, a do tego szczycący się wspaniałymi zabytkami, ciekawą kulturą i niezwykle smaczną kuchnią, znajduje się dla nich na wyciągnięcie ręki. Chodzi oczywiście o Węgry, które zimową porą wręcz zyskują na atrakcyjności.”

I kończy swój pasjonujący artykuł o gościnnych, klimatycznych, dobroczynnych dla zdrowia i przyjaznych dla Polaków Węgrzech w następujący sposób: „Prawda jest taka, że wymienianie i opisywanie miejsc, gdzie na Węgrzech da się doświadczyć dobroczynnego wpływu wód termalnych i zabiegów spa i wellness, nie powinno się tu zakończyć. To raczej temat na oddzielną obszerną publikację, choć współcześnie dla osób pragnących wybrać jakiś cel podróży leczniczej czy relaksacyjnej w kraju Madziarów powstałaby pewnie funkcjonalna aplikacja z rozbudowaną bazą obiektów. Żeby potwierdzić swoją tezę, podam jeszcze nieco przykładów.

Warto tutaj wymienić tłumnie odwiedzane szczególnie latem uzdrowisko Hajdúszoboszló, wciąż popularne również wśród turystów z Polski, Kaposvár z kompleksem Virágfürdő czy Szarvas z Szarvasi Gyógyfürdő. W mieście Székesfehérvár funkcjonuje Árpád Fürdő, Békéscsaba może się pochwalić Árpád Gyógy- és Strandfürdő, w Szegedzie na gości czeka Anna Fürdő. Do wielu publicznych łaźni i kąpielisk z wodą termalną należałoby jeszcze dodać rozmaite komfortowe hotele spa czy nawet parki wodne z ofertą wellness znajdujące się w różnych częściach Węgier. Widać więc chyba, że wybór jest bardzo duży, a wszystko zależy właściwie od naszych preferencji.”

Autor

All Inclusive

Redakcja

Luksusowy kwartalnik turystyczno-podróżniczy. Od 2004 roku opisujemy miejsca, do których warto lecieć dłużej niż na weekend, i ludzi, którzy je prowadzą.

Czytaj dalej