Miejsc, które postrzegane są jako „miasta dla zakochanych” znajdziemy w Europie wiele. Paryż, Lizbona, Rzym, Ateny, Amsterdam, Reykjavik czy Praga od lat cieszą się popularnością wśród par.
Kraje, które mają swoją reprezentację wśród najbardziej romantycznych miejsc to jednocześnie destynacje, do których podróżowaliśmy z pewnymi problemami i opóźnieniami – zauważają eksperci AirHelp, którzy przyjrzeli się, jak wyglądał ruch na polskim niebie. Przynajmniej tak było rok temu – w lutym 2023. Z analizy AirHelp wynika, że na czas i zgodnie z planem odbyło się w lutym odpowiednio: 81,19 proc. połączeń do Francji, 82,94 proc. do Włoch, 86,55 proc. do Holandii, 85,71 proc. do Grecji, 92,31 proc. do Republiki Czeskiej oraz 68,75 proc. do Islandii. Te same analizy pokazują, że rok temu, w miesiącu zakochanych bez problemów podróżowaliśmy tylko do: Chorwacji i Serbii. To właśnie w przypadku tych dwóch kierunków wszystkie rejsy odbyły się zgodnie z planem i na czas.
Jak podaje AirHelp, luty 2023, miesiąc zakochanych przyniósł relatywnie sporo zatorów na polskim niebie. W tym czasie z polskich lotnisk zrealizowano 9,425 lotów, z czego 82,71 proc. rejsów odbyło się na czas. Oznacza to, że 1 630 lotów zostało zakłóconych, a 83 odwołane. Polacy, którzy zaplanowali w tym czasie podróż musieli więc zmierzyć się z pewnymi problemami i zakłóceniami. Szczególnie dotyczy to ponad 194,450 osób, których lot został opóźniony lub nawet odwołany (na 1,046,135 podróżujących w tym miesiącu z polskich portów lotniczych). Największe wyzwania spotkały jednak 7,103 podróżujących, który musieli zrewidować w tym czasie swoje plany, ponieważ ich lot został anulowany.

