Najpiękniejsze miejsca świata
Wiadomości Polska

W Polsce pomogli 78 tysiącom pasażerów. Na świecie 2,2 milionom

W Polsce ponad 78 tysięcy podróżujących mogło odebrać swoje odszkodowanie za zakłócony lot, dzięki wsparciu AirHelp. Ta największa na świecie firma chroniącą prawa pasażerów linii lotniczych na początku roku świętuje swoje 11 urodziny. W ciągu tego czasu uzyskała odszkodowania dla ponad 2,2 milionów pasażerów na całym świecie. W Unii Europejskiej wywalczyła dla nich większe prawa.

Firma działa obecnie na całym świecie, wspierając podróżnych w egzekwowaniu ich praw w sytuacji, jeśli ich loty były opóźnione, odwołane lub odmówiono im wejścia na pokład. Pomogła już ponad 2 milionom pasażerom z prawie 200 krajów, oceniając ponad 15,9 milionów roszczeń o odszkodowanie. Dziś, ponad 81 milionów pasażerów korzysta ze strony AirHelp; z kolei z programu członkowskiego AirHelp Plus – który zapewnia pomoc pasażerom w przypadku problemów z lotem – 6,5 milionów pasażerów.

– Za nami ponad dekada. Staramy się pomagać pasażerom na całym świecie, nawet w sytuacjach, kiedy reprezentujemy ich w kontaktach z małymi, lokalnymi liniami lotniczymi. Obsługujemy ich w systemie 24/7, w 18 językach na całym świecie, a liczący prawie 400 osób personel firmy to m.in. największy na świecie zespół ekspertów specjalizujących się w prawach podróżujących samolotami. Pasażerowie wiedzą, że jeśli coś się stanie w każdej chwili mogą zadzwonić do kogoś, kto udzieli im wsparcia, przekaże odpowiednie informacje i pomoże. – tłumaczy Tomasz Pawliszyn, CEO AirHelp. Prawie 140 tysięcy pasażerów wystawiło nam najwyższe noty w serwisach i aplikacjach recenzyjnych. Ich oceny są najlepszym dowodem dobrze wykonanej pracy. Dziękuję za nie. Zobowiązują nas one do dalszych starań w kolejnej dekadzie – dodaje.

Najwięcej pasażerów, którym AirHelp pomogła wyegzekwować ich prawa znajdziemy w takich krajach jak: Francja, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Szwecja, Hiszpania, Norwegia, Holandia, Polska. Liderem powyższego zestawienia jest Francja – tu swoje odszkodowanie odebrało dzięki AirHelp ponad 245 tysięcy pasażerów. W Polsce firma pomogła 78 tysiącom podróżującym dostać należne odszkodowanie.

– W ciągu ostatnich lat naszej działalności zmieniliśmy postrzeganie ubezpieczeń lotniczych, które miały opinię trudnych do wyegzekwowania. Mam świadomość, że cały czas jednak czeka nas sporo pracy informacyjno – edukacyjnej, ponieważ wiemy, że wiedza podróżujących na temat ich praw ciągle jest niewystarczająca. Każdego roku około 20 milionów pasażerów powinno otrzymać odszkodowanie za zakłócenie lotu, jednak 85 procent podróżujących samolotami nie zna swoich praw. Tylko 55 procent z grona tych, którzy są ich świadomi wystąpi o odszkodowanie – mówi Tomasz Pawliszyn. – Co prawda, odsetek pasażerów lotniczych nieznających swoich praw jest dziś mniejszy niż w 2013 roku, kiedy zaczynaliśmy, ale nadal jest duży. W Europie chodzi przecież o ponad połowę osób uprawnionych do odszkodowań – tłumaczy.

Współpraca z ponad 800 liniami lotniczymi w 18 językach i niezliczona liczba regulacji prawnych w zależności od kraju – nie byłyby możliwe bez odpowiedniego wsparcia technologicznego. Firma od początku swojej działalności mocno inwestuje w sztuczną inteligencję, technologie przetwarzania danych i Big Data. W 2017 r. stworzyła pierwszego na świecie “prawnika” opartego na AI, który pomaga przetwarzać na dużą skalę roszczenia odszkodowawcze.

– Najwięcej środków inwestujemy właśnie w technologię. Już dziś ponad połowę komunikacji z klientem obsługują boty, dzięki czemu pomoc jest udzielana dużo szybciej i sprawniej. Choć oczywiście umożliwiamy także rozmowę z agentem, ponieważ dla niektórych klientów wciąż nic nie zastąpi kontaktu z drugim człowiekiem, co rozumiemy. Natomiast technologia pozwala nam na procesowanie potężnych zbiorów danych i natychmiastowe, zautomatyzowane podejmowanie decyzji procesowych. Daje nam możliwość obsługi tysięcy pasażerów dziennie z relatywnie niewielkim – jak tak globalny zakres geograficzny – zespołem własnym – wyjaśnia Tomasz Pawliszyn.

Na kolejne lata swojej działalności AirHelp planuje jeszcze mocniejszy rozwój w Europie. Uważniej przygląda się także Azji i Stanom Zjednoczonym.

– Skupiamy się na dalszym rozwoju w Europie, gdzie wciąż dużo się dzieje, więc nie możemy stracić wypracowanej już pozycji. Widzę również duży potencjał we wzmocnieniu naszej obecności szczególnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie zaufanie do linii lotniczych jest relatywnie niskie. Podobnie, widzimy także, że prawa pasażerów są niewystarczające z Azji, dlatego rozwój w tamtej części świata stanowi ogromne wyzwanie i równocześnie szansę dla nas. Te wszystkie konteksty rynkowe odbieramy jako potencjał na mocniejsze wyjście w poszczególne rynki. I na tym dzisiaj się koncentrujemy – podsumowuje Tomasz Pawliszyn.

Autor

All Inclusive

Redakcja

Luksusowy kwartalnik turystyczno-podróżniczy. Od 2004 roku opisujemy miejsca, do których warto lecieć dłużej niż na weekend, i ludzi, którzy je prowadzą.

Czytaj dalej