Powyższe wyniki, to wstępne wnioski z przeprowadzanej raz do roku analizy duńskich zakładów tego typu. Opracowała je Duńska Agencja ds. Energii we współpracy z Duńskim Stowarzyszeniem Gospodarki Odpadami.
„Choć raport końcowy nie został jeszcze przedstawiony opinii publicznej, już wstępne dane pokazują, że sektor ten bardzo prężnie się rozwija, a jego działalność koncentruje się na efektywności i na środowisku.”
Jacob Hartvig Simonsen, dyrektor zarządzający Duńskiego Stowarzyszenia Gospodarki Odpadami
Wraz ze wzrostem wydajności krajowych zakładów przetwarzających odpady na energię, gminy zaczęły poddawać recyklingowi znacznie większą część surowców.
– „Branża zajmująca się utylizacją odpadów przechodzi historyczną transformację w kierunku tzw. gospodarki okrężnej. Mimo to, ceny wykorzystania odpadów na potrzeby energetyczne obniżono o 10%. Potwierdza to wydajność i innowacyjność sektora. Jesteśmy zdeterminowani, by tę transformację kontynuować” – mówi Jacob Hartvig Simonsen.
Zakłady wykorzystujące odpady do produkcji energii cieplnej są jednym z najtańszych źródeł centralnego ogrzewania w Danii. Potwierdzają to dane z przeprowadzonej ostatnio analizy dotyczącej podatków i subwencji w branży energetycznej. Zakłady przetwarzające odpady na energię produkują około 25% energii wykorzystywanej na cele centralnego ogrzewania w tym kraju.
Co ważne, poziom recyklingu odpadów pochodzących z gospodarstw domowych zwiększył się w Danii z 39% w 2012 do 44% w 2014 roku.
Fakty
Skąd wynika różnica w cenach? Ceny energii wyprodukowanej z odpadów uzależnione są od lokalizacji zakładu. Jest ona związana z szeregiem czynników, np.:
- Wiekiem zakładu
- Odpisami amortyzacyjnymi związanymi z kredytami na potrzeby np. renowacji
- Liczbą konsumentów ciepła i energii elektrycznej
- Ulepszeniami służącymi ochronie środowiska
- Liczbą godzin pracy w ciągu roku.
W Danii za kwotę 300-650 koron (DKK) za tonę utylizuje się około 98,9% odpadów resztkowych, przy czym kwota ta nie obejmuje energii i podatków środowiskowych. Pozostałe 1,1% poddawane jest utylizacji po wyższej cenie, w dwóch bardzo małych zakładach na Bornholmie i w Hobro. Ten pierwszy zlokalizowany jest na wyspie, co oznacza, że do produkcji konieczne jest zapewnienie specjalnych warunków. Lars Christian Lilleholt, minister ds. energii, mediów i klimatu przyznaje, że „zakłady zlokalizowane na wyspach, niemające połączenia mostem z lądem, powinny zostać wyłączone”.
Z kolei zakład w Hobro na północy Półwyspu Jutlandzkiego ma zostać zamknięty 31 grudnia 2017 roku.

