W najświeższym, już 52., aż 240-stronicowym, wydaniu magazynu „All Inclusive”, w nowym dziale „Ekoturystyka” Robert Pawełek, www.travelcompass.pl, zmaga się z niezmiernie ważnym i aktualnym tematem: „Turystyka w obliczu kryzysu wodnego”. Cały poświęcony temu artykuł można znaleźć na str. 214–222 najnowszego, letnio-jesiennego numeru magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy gorąco do ciekawej lektury! Robert Pawełek pisze, że: „Susze występują już u nas cyklicznie i jeśli będziemy im się tylko biernie przyglądać, to po niektórych rzekach zostaną jedynie suche koryta, a po jeziorach – co najwyżej oczka wodne. Cały świat nie jest od tego wolny. Spektakularnym przykładem może być Morze Kaspijskie, kurczące się w zastraszającym tempie. Poziom wód w tym największym jeziorze na świecie, nazywanym morzem tylko ze względu na swoje duże zasolenie, w ciągu 100 lat może opaść aż o 18 m. Byłaby to katastrofa dla całego tamtejszego ekosystemu, rybołówstwa i turystyki. Tym bardziej, że nad Morzem Kaspijskim leży kilka państw – Azerbejdżan, Kazachstan, Turkmenistan, Iran i Rosja. Według naukowców w tym bezodpływowym słonym jeziorze jak w zwierciadle odbija się sytuacja wielu innych naturalnych śródlądowych zbiorników wodnych na całym świecie. Jego wysychanie ma być bacznie obserwowane i traktowane jako model wpływu klimatu na przyrodę, gospodarkę i życie społeczne.
Wysycha również tak chętnie odwiedzane przez turystów Morze Martwe. Niektórzy pamiętają, że jeszcze kilkadziesiąt lat temu hotele i restauracje stały nad jego brzegami. Teraz woda sukcesywnie się od nich odsuwa. Szczęśliwie dla podróżników, nie zanosi się jednak, aby w najbliższym czasie to biblijne „Morze Słone” zniknęło z horyzontu. Świat również coraz bardziej pustynnieje, zwłaszcza w takich regionach jak Australia, Europa Południowa, Afryka Południowa, północna część Ameryki Południowej z Amazonią, Meksyk z zachodnimi stanami USA. ONZ szacuje, że do 2045 r. zmusi to ponad 130 mln ludzi do opuszczenia swoich domostw i zmiany miejsca zamieszkania. Z kolei według prognoz Unii Europejskiej ma to być aż 700 mln. Już dziś mówi się, że życie na niektórych greckich wyspach z powodu braku wody może być bardzo trudne. Sucha jak pieprz staje się też południowa Hiszpania, co nie będzie raczej sprzyjało rozwojowi turystyki.”
I kończy swój wciągający tekst w poniższy sposób: „Ochrona wód z wielu powodów ma ogromne znaczenie dla turystyki wodnej. Jednym z nich jest zachowanie naturalnej atrakcyjności. Czyste wody przyciągają turystów, którzy chcą w nich pływać, nurkować, jeździć na nartach wodnych, wędkować lub po prostu wypoczywać nad ich brzegami. Zanieczyszczenie wód przez ścieki, odpady przemysłowe czy plastik może zniszczyć tę naturalną atrakcyjność. Poza tym zanieczyszczone wody stanowią niebezpieczeństwo dla ludzi, prowadzą do zakwitu szkodliwych sinic powodujących podrażnienia skóry i oczu, problemy żołądkowe, bóle głowy i inne problemy zdrowotne u osób, które mają z nimi kontakt. W ekstremalnych przypadkach mogą się także przyczyniać do rozwoju poważniejszych chorób.
Z turystyką wodną często wiąże się obserwacja dzikiej przyrody, m.in. ptaków wodnych, ryb czy ssaków morskich. Zanieczyszczenie wód może zagrażać tym zwierzętom, zniszczyć bioróżnorodność akwenów, a tym samym zmniejszyć ich atrakcyjność. Dlatego ochrona wód jest tak istotna dla zrównoważonego rozwoju turystyki wodnej. Miejsca znane z czystych, zdrowych wód przyciągają turystów jak magnes. Zanieczyszczone wody psują reputację danej lokalizacji jako celu turystycznego. Co więcej, jeżeli obecna nieodpowiedzialna działalność ludzi zniszczy zasoby wodne, nie będą one dostępne dla przyszłych pokoleń. W związku z tym odpowiednie zarządzanie wodami, edukacja ekologiczna i praktyki zrównoważonej turystyki są kluczowe dla ochrony wód w kontekście turystyki wodnej.”


