Najnowsze dane GUS nie pozostawiają wątpliwości, że polscy przedsiębiorcy oswoili się z pandemią, a nawet nauczyli się funkcjonować pomimo wszelkich trudności. Nowe firmy wyrastają dziś na rynku jak grzyby po deszczu. W styczniu br. liczba nowo zarejestrowanych podmiotów w rejestrze REGON zwiększyła się o 3,3 proc. w porównaniu do poprzedniego miesiąca i o 3,6 proc. w stosunku do stycznia z ubiegłego roku. Również dane z CEIDG wskazują, że Polacy zakładają coraz więcej jednoosobowych działalności gospodarczych. W ubiegłym roku zarejestrowano o 12 proc. więcej wniosków dotyczących otwarcia JDG niż rok wcześniej.
Duży wpływ na decyzje biznesowe przedsiębiorców mają bez wątpienia: koniunktura, legislacja i otoczenie gospodarcze, a także dostępne rozwiązania wspierające działalność. Ponadto każdy właściciel firmy ma również własne motywy, którymi się kieruje i które pozwalają odpowiedzieć na pytanie, dlaczego został przedsiębiorcą.
Jak pokazuje najnowsze badanie Krajowego Rejestru Długów i firmy faktoringowej NFG „Impulsy i bariery finansowe w rozwoju MŚP”, głównym czynnikiem prowadzenia biznesu w Polsce jest rozwój firmy. 38 proc. przedsiębiorców stawia go wyżej niż zysk. Niestety, największą barierą dla firm są opóźnienia w płatnościach od kontrahentów. Uskarża się na nie już co drugi właściciel z sektora MŚP.
Co natomiast sprawia, że firmy rosną? Jakie są najważniejsze impulsy, które pozwalają zwiększać skalę biznesu, zatrudnienia i liczby klientów? Okazuje się, że głównym motorem wzrostu jest finansowanie zewnętrzne. Wskazuje tak ponad połowa firm z sektora mikro, małych i średnich przedsiębiorstw.
Zewnętrzna pomoc finansowa
Co drugi przedsiębiorca zapytany przez Krajowy Rejestr Długów i firmę NFG (52,7 proc.) uważa, że możliwość korzystania z zewnętrznych źródeł finansowania, takich jak leasing, faktoring, kredyt – stanowi najważniejszy bodziec rozwojowy dla firm. Co trzeci (34,3 proc.) sądzi, że to raczej dostępne rozwiązania wspierające płynność finansową (monitoring płatności, weryfikacja kontrahentów, windykacja). Niemal tyle samo przedsiębiorców (33,2 proc.) twierdzi, że największym impulsem do rozwoju jest pomoc ze strony państwa (np. dotacje). Co piąty (19 proc.) wskazuje na wsparcie rodziny, przyjaciół i znajomych, a co siódmy (13,3 proc.) na pomoc ze strony innych przedsiębiorców. Jedynie 3,9 proc. ankietowanych jest zdania, że do rozwoju firmy nie potrzeba nic więcej jak tylko własne środki finansowe. Co ciekawe im mniejsza firma, tym mniejsza wiara we własne siły.
Co ciekawe, pod względem branż, zewnętrzne wsparcie finansowe w postaci leasingu, faktoringu lub kredytu najbardziej cenią sobie firmy działające w sektorze budowlanym i handlowym (po 61 proc. wskazań).

