Założona w 2013 roku przez zaledwie 19-letniego wtedy Markusa Villiga Taxify, po pięciu latach istnienia jest najszybciej rozwijającą się w Europie i Afryce aplikacją mobilną do zamawiania przejazdu. Obecnie korzysta z niej ponad 15 mln osób w ponad 25 krajach i 40 miastach. W Polsce z Taxify pasażerowie mogą korzystać od 2016 roku – początkowo przejazdy mogli zamawiać tylko warszawiacy. W 2018 roku aplikacja wystartowała jednak już w Krakowie, we Wrocławiu, Trójmieście, a od dwóch tygodni obecna jest również w Poznaniu.
„To, w jakich kolejnych lokalizacjach udostępniamy Taxify, wynika w dużej mierze z sugestii pasażerów. Od dłuższego czasu mieszkańcy Śląska pytali nas, kiedy aplikacja pojawi się w ich regionie; część z nich korzystała z Taxify już wcześniej w innych miastach. Aglomeracja Śląska to rozległy obszar, którego mieszkańcy często poruszają się między miastami, pokonując duże odległości. Możliwość zamawiania przejazdu w prosty sposób, w przystępnej cenie, jest dla nich niezwykle ważna” – mówi Alex Kartsel, Country Manager Taxify w Polsce.
Podobnie jak w Trójmieście, również w przypadku Śląska funkcjonowanie aplikacji dostosowano do warunków lokalnych. Biorąc pod uwagę, że wielu mieszkańców regionu często przemieszcza się między sąsiadującymi ze sobą miastami, od dziś przejazdy mogą zamawiać nie tylko mieszkańcy Katowic, ale i okolicznych miast, jak chociażby Dąbrowy Górniczej, Gliwic, Zabrza, Bytomia czy Chorzowa. Nowi użytkownicy mogą liczyć na rabaty nawet do -50% za przejazd.
Oferta Taxify poszerza się nie tylko terytorialnie, ale również pod względem oferowanych opcji. Od tygodnia mieszkańcy Warszawy mogą wybierać opcję VAN, czyli większe samochody, mogące przewozić do 6 pasażerów. We wszystkich miastach można już również wybrać opcję komfort, dającą możliwość jazdy bardziej przestronnym, komfortowym samochodem, nie starszym niż 5 lat. Ta opcja ma również pojawić się w ciągu kilku tygodni na Śląsku.
Dynamiczny rozwój aplikacji nie zatrzyma się na Śląsku. Do końca roku Taxify ma zostać uruchomione jeszcze w przynajmniej kilku polskich miastach.

