Wakacje w Polsce czy za granicą?
Najlepiej i w Polsce, i za granicą! A tak na poważnie, jestem entuzjastką zdrowego podejścia i zachowania równowagi, słynnej koncepcji work-life balance. Dzisiejszy świat pędzi, żyjemy w wiecznym oczekiwaniu tworzenia przełomowych idei, ciągłej optymalizacji, innowacji. Tymczasem wysoką kreatywność uzyskujemy wtedy, gdy jesteśmy wypoczęci, a wypoczywamy wtedy, gdy nie pracujemy. Odpowiadając zatem na pytanie, lubię w roku kilkukrotnie wyjechać na krótkie wypady i raz, dwa razy do roku na dłużej i zwykle gdzieś dalej. Przyznaję jednak, że jestem w tej świetnej sytuacji, że mogę niekiedy mój prywatny wypoczynek połączyć z organizacją wyjazdów, które realizujemy w ramach projektu Sielanka Travel.
Na co dzień zarządza Pani znanym podwarszawskim Hotelem Sielanka nad Pilicą****. Skąd pomysł na rozwinięcie działalności o wyjazdy zagraniczne?
To efekt mojej pasji podróżowania oraz otwartości na drugiego człowieka. Swoje wyprawy zawsze opracowywałam samodzielnie. Zakup wycieczki z katalogu sieciowego biura podróży nie był dla mnie. Po latach rozumiem, że zawsze poszukiwałam takich pomysłów na spędzenie urlopu, które zbliżały mnie do ludzi, odkrywały ich unikalną mentalność, sprzyjały nawiązywaniu przyjaźni. A ta ostatnia pozwalała na odkrywanie rzeczy, których nigdy nie przeżyjemy z pozycji wygodnego leżaka przy hotelowym basenie czy fotela w klimatyzowanym autokarze podczas wycieczki objazdowej. Dlatego też pojawił się pomysł na projekt Sielanka Travel. Chcemy, aby proponowany przez nas wypoczynek był jednocześnie obietnicą przygody, czegoś wyjątkowego, nieszablonowego.
Czyli urlop z Sielanka Travel nie zakłada tygodnia na plaży?
Wszystko zależy od oczekiwań. Jeśli marzymy, żeby po ciężkiej pracy rozłożyć ciało na rozgrzanej plaży, to my spełnimy to życzenie. Różnica polega na tym, że znajdziemy miejsce, w którym piasek jest najczystszy, woda najbardziej błękitna, a orzeźwiające wino pochodzi z najlepszej winnicy w regionie. Po dniu na plaży noc spędzimy w chłodnych murach średniowiecznego klasztoru, gdzieś w środku Toskanii, albo w rezydencji, której cegły były naocznymi świadkami spotkania papieża Grzegorza IX z cesarzem Fryderykiem II w drugiej dekadzie XIII w.! Zapewniam, że można połączyć swój ulubiony sposób spędzania wolnego czasu z czymś wyjątkowym, atrakcjami, jakie zapamiętamy na całe życie. Konstruując nasze propozycje wyjazdów indywidualnych i firmowych, dbamy właśnie o takie wrażenia.
Jak znajdujecie tego typu atrakcje?
Przez kilkanaście lat mieszkałam we Włoszech. Studiowałam, następnie pracowałam w sektorze turystycznym, zarządzając hotelem pod Sieną. Każdą wolną chwilę spędzałam na odkrywaniu Italii, od Dolomitów aż po południowe wybrzeża Sycylii. Miejsca, w które dziś zabieramy Klientów, nigdy nie są przypadkowe, wszystkie są osobiście przez nas sprawdzone. Jeździmy tam, gdzie mamy pewność, że pobyt będzie niezapomniany. Ta wyjątkowość może być rozmaicie definiowana, ale odważę się powiedzieć, że jest ona w pewnym sensie związana z naszymi ludzkimi potrzebami zmysłowego przeżywania chwili. Najczęściej wspominamy uczucia, emocje, jakie doświadczamy, a nie tylko same miejsca. Kompilacja wszystkich bodźców, które składają się na niezapomnianą chwilę, jest najważniejsza. Dlatego właśnie wino Chianti kupione w sklepie nigdy nie będzie nam smakowało, jak to, które piliśmy np. w winnicy u stóp zamku baronów Ricasoli, patrząc na malownicze pejzaże toskańskich wzgórz.
Te dwa słowa – wino i winnice – często pojawiają się w Pani odpowiedziach…
Tak, i to nieprzypadkowo! Od dwóch lat realizujemy projekt pod nazwą Wine&Friends Tour. Jestem bardzo entuzjastycznie nastawiona do tej inicjatywy. Podczas naszych wyjazdów podążaliśmy szlakiem wyjątkowych szlachetnych trunków – od regionu Brunello, przez Montalcino i Chianti, po Bolgheri, miasteczko znane z produkcji jednego z najdroższych win świata. W ubiegłym roku odwiedziliśmy Sycylię. Sprawdzaliśmy, czy lokalne wina smakują najlepiej u stóp Etny, czy raczej wśród orzeźwiających wiatrów Wysp Liparyjskich. Sycylia jest pełna nieoczywistego piękna i tajemnic.
Rozmawiamy o wyjazdach, w których zwykle udział biorą osoby prywatne. Jednak rynek turystyczny dziś rozwija się również w obszarze firmowych wyjazdów typu incentive. Sielanka Travel ma tu coś do zaproponowania?
Naszym atutem jest to, że każdy wyjazd przygotowujemy w oparciu o konkretne oczekiwania jego uczestników. Z naszego punktu widzenia nie ma większego znaczenia, czy jedziemy z grupą indywidualnych turystów, czy zespołem pracowników danej firmy. Chcemy zawsze zapewnić nieprzeciętne wrażenia i dostarczyć konkretną dawkę przeżyć i emocji, które zostaną zapamiętane na całe życie. W przypadku klienta biznesowego różnica polega na tym, że zazwyczaj taki wyjazd łączy się z koniecznością osiągnięcia jakiegoś celu. Mamy jednak doświadczenie, jak umiejętnie i skutecznie łączyć przyjemne z pożytecznym. Wykorzystujemy wspomniane emocje oraz wspólne przeżywanie wyjątkowych chwil do integrowania zespołów lub skuteczniejszego budowania relacji z otoczeniem biznesowym firm, dla których organizujemy tego typu wyprawy.






www.sielanka.pl/sielanka-travel; e-mail: dorota.waga@altera.pl

