Tymczasem brak szkoleń lub ich sporadyczne przeprowadzanie może być bardzo kosztowne, ponieważ często niezamierzone błędy ludzkie są przyczyną wycieku lub kradzieży danych przez hakerów.
Jak ten temat komentują eksperci:
– Brak szkoleń u pracodawców widoczny jest w przypadku wielu zgłaszanych naruszeń ochrony danych. Można to zauważyć w przypadkach, w których do ujawnienia danych osobowych niewłaściwej osobie dochodzi w skutek nieprawidłowego zaadresowania przesyłki z danymi czy ataków ransomware, do których by nie doszło, gdyby personel był odpowiednio przeszkolony na okoliczność takich sytuacji. Ważne jest też by szkolenia były cykliczne, przypominające odpowiednie zasady bezpieczeństwa i cały czas dostosowywane do pojawiających się nowych zagrożeń – mówi Jacek Młotkiewicz, dyrektor Departamentu Kar i Naruszeń Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
– Wielu właścicieli firm z sektora MŚP lekceważy zagrożenie ze strony hakerów. Uważają, że nie są atrakcyjnym celem ataków. Często też nie wiedzą, że to człowiek jest najsłabszym ogniwem w starciu z cyberprzestępcami. W efekcie, jeśli nawet przedsiębiorcy stosują silne zabezpieczenia, to w wyniku jakiegokolwiek braku szkoleń zatrudnianego personelu znacznie zwiększają ryzyko błędu ludzkiego, który może zakończyć się kradzieżą lub wyciekiem danych. Nie tylko własnych pracowników, lecz także klientów i kontrahentów – ostrzega Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

