Polska okazała się liderem wzrostu wśród krajów UE, notując imponujący wzrost ruchu pasażerskiego o 25,5 proc. W czołówce znalazły się też Luksemburg, Islandia, Malta i Grecja, które osiągnęły dwucyfrowe wyniki. Z kolei na niektórych rynkach, takich jak Finlandia, Słowenia czy Bułgaria, branża wciąż boryka się z problemami, notując spadki sięgające nawet 27 proc. Wpływ na to mają zmiany strukturalne, katastrofy naturalne (powódź w Słowenii) oraz skutki konfliktów geopolitycznych, w tym wojny na Ukrainie.
Jeśli chodzi o poszczególne lotniska, wśród największych portów lotniczych w Europie liderem wzrostu okazało się Rzym-Fiumicino z wynikiem 20,6 proc. Wśród średnich portów prym wiódł Budapeszt, a w kategorii najmniejszych lotnisk w Polsce wyróżnił się Poznań, notując wzrost o 29 proc. Dynamicznie rozwijały się także rynki spoza UE, gdzie Albania i Uzbekistan odnotowały imponujące trzycyfrowe wzrosty ruchu pasażerskiego.
Pomimo różnorodnych wyników w różnych częściach Europy i sąsiednich rynkach, tegoroczne lato było wyjątkowe dla europejskiego sektora lotniczego, wskazując na silną gotowość do podróżowania oraz potencjał dalszego rozwoju w przyszłości.

