Ceny wyjazdów zorganizowanych podskoczyły, ale niedużo: średnia cena na osobę wyniosła 3345 zł (niecałe 70 zł więcej niż w roku ubiegłym), a średniej rezerwacji – 9163 zł. W tym segmencie tradycyjnie zainteresowaniem cieszyły się hotele 4- i 5-gwiazdkowe, a udział wypoczynku w wersji all inclusive – podobnie jak w roku ubiegłym – zbliżył się do poziomu 90 proc. Widoczna jest zmiana w preferowanej długości pobytu – większym zainteresowaniem cieszą się wyjazdy krótsze, do 6 dni.
Raport „Zagraniczne wakacje Polaków 2025” to już siódma edycja jedynego w swoim rodzaju podsumowania sezonu letniego w polskiej turystyce zorganizowanej. Prezentowane dane odnoszą się głównie do wyjazdów organizowanych przez biura podróży i rezerwowanych za pośrednictwem największych multiagentów działających na polskim rynku. Od lat partnerami raportu są: Wakacje.pl, Travelplanet.pl i Fly.pl. Dane obejmują okres od 1 czerwca do 30 września 2026 r. (na podstawie rezerwacji założonych do 21 sierpnia 2025).
Raport po raz kolejny wzbogacają dane dot. ruchu turystycznego przekazane nam przez Narodowe Organizacje Turystyczne oraz Globalne Systemy Dystrybucji Amadeus.
Nowością jest udział w raporcie polskich portów lotniczych, które za pośrednictwem Związku Regionalnych Portów Lotniczych i Polskich Portów Lotniczych udostępniły informacje o wylotach pasażerskich. Nie udało się pozyskać informacji z wszystkich lotnisk, ale są to cenne dane pokazujące nieco inne oblicze wakacyjnych wyborów Polaków.
Dzięki zaproszeniu do raportu eSky – mamy okazję pokazać, na ile dynamiczne pakietowanie zmienia rynek turystyczny.
Dobry sezon
Paweł Niewiadomski, prezes Polskiej Izby Turystyki: Tradycyjnie już raport PIT „Zagraniczne wakacje Polaków 2025” jest pierwszym, bardzo jeszcze wstępnym podsumowaniem sezonu letniego w turystyce zorganizowanej. W tym roku pokusiliśmy się o poszerzenie tego zakresu. Dlatego oprócz narodowych organizacji turystycznych i Globalnych Systemów Dystrybucji Amadeus, które dołączyły do raportu w zeszłym roku, zaprosiliśmy do współpracy lotniska regionalne. Te dane – mimo że nie w pełni kompletne – obrazują całość rynku turystycznego pod kątem zarówno ruchu czarterowego, jak i linii regularnych. Wyniki pozwalają spojrzeć na rynek turystyczny w szerszej perspektywie. Ten obraz wzbogacają informacje pozyskane od kolejnego partnera – eSky.pl, dzięki którym mamy wgląd w rozwój dynamicznego pakietowania.
Wyniki raportu wskazują na kolejny bardzo dobry rok wyjazdowej turystyki zorganizowanej. Wprawdzie początek września to zbyt wczesny moment, by podsumować całe Lato 2024, ale już teraz partnerzy raportu wskazują na wzrost na poziomie kilkunastu procent, jeśli chodzi o liczbę klientów biur podróży, co potwierdzają dane z TFG. Dobre warunki makroekonomiczne, spadek inflacji, wzrost przeciętnego wynagrodzenia, przesunięcie wydatków z dóbr na usługi – to wszystko przekłada się na niesłabnące zainteresowanie wyjazdami wypoczynkowymi polskich turystów.
W preferencjach turystów i trendach nie widać większych zmian. Systematycznie rośnie popularność wyjazdów przed- i posezonowych. Polacy, ponownie jak przed rokiem, chętnie rezerwowali letnie wyjazdy z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Wyraźniejsza staje się polaryzacja klientów – tych którzy kupili dużo wcześniej i tych którzy kupili w ostatniej chwili. Potwierdza to przedsprzedaż roku 2026 co ważne, oferta touroperatorska pojawiła się miesiąc wcześniej niż w ubiegłym roku i cieszy się dużą popularnością. Nauczyliśmy się planować wakacje z wyprzedzeniem.
Dariusz Górzny, prezes spółek zarządzających markami Wakacje.pl, Invia, Travelplanet.pl w Europie Środkowo-Wschodniej: 2025 rok zapisuje się jako czwarty z rzędu rok wzrostów rynkowych w erze pocovidowej. Trudno wskazać inną branżę, która rozwijałaby się w sposób tak stabilny – nawet jeśli tegoroczne dynamiki mierzone były już w „nastu”, a nie kilkudziesięciu procentach rok do roku, to wciąż pozostajemy w obszarze wzrostów dwucyfrowych. Pojedyncze głosy sugerujące, że sezon mógł zakończyć się poniżej oczekiwań, nie zmieniają obrazu całości – ani strona touroperatorska, ani agencyjna nie mają powodów do narzekań. Znamienne jest to, że polski rynek w wyraźny sposób przekracza poziomy sprzed pandemii – co wcale nie jest oczywistością w przypadku innych krajów europejskich.
Na tle regionu Europy Środkowo-Wschodniej można mówić, że o ile poziom penetracji zorganizowanej turystyki wyjazdowej nie jest jeszcze tak wysoki jak w Niemczech, o tyle dynamika wzrostu i dojrzałość polskiego turysty wypadają imponująco. Rozwój rynku potwierdzają zarówno dane Urzędu Lotnictwa Cywilnego i portów lotniczych, jak i Turystycznego Funduszu Gwarancyjnego. Najmocniejsze dynamiki odnotowuje segment czarterowy – przewidywania o schyłku tej formy podróżowania nie znajdują odzwierciedlenia w liczbach. Jednocześnie należy podkreślić, że stabilny rozwój nie zwalnia organizatorów z obowiązku elastycznego poszerzania oferty, dopasowywania jej do potrzeb zróżnicowanych grup klientów. To właśnie ta umiejętność pozwala budować rynek i zwiększać jego skalę, z korzyścią zarówno dla strony popytowej, jak i podażowej.
Mijający sezon wakacyjny był okresem stabilizacji pozycji touroperatorów, którzy pojawili się na rynku w ostatnich dwóch latach. Ich produkty dobrze przyjęły się w kanałach agencyjnych i wśród klientów. Warto przy tym pamiętać, że adaptacja offline’u do nowych marek trwa dłużej niż w przypadku sprzedaży online – wydaje się jednak, że ten etap został już zamknięty.
Grzegorz Bosowski, prezes Fly.pl: Ogólnie sezon letni w turystyce wyjazdowej uważamy za bardzo udany, we Fly.pl sprzedaż wzrosła o ponad 23 proc. w porównaniu z ubiegłym latem co postrzegamy jako sukces, tym bardziej, że to kolejny rok z serii ze znaczącym wzrostem sprzedaży. Na tak dobre wskaźniki na pewno wpłynęła sytuacja w Polsce. Po pierwsze pogoda, która tego lata była u nas mocno kapryśna, po drugie ceny wypoczynku w Polsce są, delikatnie ujmując, bardzo mało konkurencyjne wobec zagranicznego wypoczynku.
Dariusz Górzny: Touroperatorzy o ugruntowanej pozycji stanęli tego lata przed wyzwaniem – walczyć o utrzymanie udziałów rynkowych poprzez większą elastyczność cenową, czy dbać o rentowność. Ten sezon był bardziej „lastowy” po stronie popytowej – nie cenowej. Złożyły się na to czynniki zewnętrzne: konflikt w rejonie Gazy, wybory prezydenckie w Polsce, a także mniej korzystny układ dni wolnych. To wszystko przesuwało decyzję o zakupie wyjazdu u części klientów na ostatnią chwilę. Dane TFG pokazują, że w pierwszym półroczu rynek urósł o 10 proc. rok do roku, a sam lipiec przyniósł wzrost blisko 20 proc. Jednak brak przecen na last minute spowodował, że możemy mieć do czynienia z klasyczną sinusoidą, którą obserwujemy w turystyce od lat – mocniejszą przedsprzedażą oferty na Lato 2026.
Mateusz Jarzębowicz, PL Head of Travel Supply w Wakacje.pl, Travelplanet i Invia: Zaufanie konsumentów do rynku turystycznego zwiększa się, co widzimy po rosnącej liczbie rezerwacji z dużym wyprzedzeniem – nawet na rok przed planowanym wyjazdem. Już teraz zauważalnie rośnie liczba rezerwacji na Lato 2026. To sposób klientów na zapewnienie, że wakacje spędzimy w wymarzonym hotelu i dokładnie w tym terminie, który najbardziej nam odpowiada. To też rozsądne planowanie budżetu, bo badania pokazują, że na wakacyjny wyjazd Polacy oszczędzają przez cały rok. Warto pamiętać, że przy rezerwacji wpłaca się tylko zaliczkę, pozostałą kwotę dopiero na miesiąc przed wylotem.
Te same kierunki – nowe miejsca
Na czele rankingu ulubionych kierunków ponownie Turcja, która już od kilku lat pozostaje niekwestionowanym liderem turystyki zorganizowanej. Na drugiej pozycji utrzymała się Grecja, choć w tym sezonie dogania ją Egipt, który zanotował znaczący wzrost, osiągając wynik 16,9 proc. Mocno trzyma się Tunezji (czwarta lokata), za nią Hiszpania i Bułgaria, które zamieniły się miejscami.
Warto zwrócić uwagę na dobry wynik Cypru (3,3 proc.), co stanowi znaczący wzrost w porównaniu z rokiem ubiegłym (0,7 proc.). Imponująca jest dynamika Egiptu – w zależności od danych sięga czasem 9%. Jak widać z danych – kosztem m.in. Bułgarii i Grecji.
Anna Podpora, CEE Head of Travel Supply Research & Analytics w Wakacje.pl, Travelplanet i Invia: Choć na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że tegoroczne wakacje są jedynie kontynuacją znanych trendów wyjazdowych, bo na czele rankingu najpopularniejszych krajów znów widnieje Turcja, bardziej szczegółowa analiza pokazuje nowe tendencje. Jesteśmy świadkami tektonicznej zmiany – Grecja i Egipt rywalizują o polskiego turystę jak nigdy dotąd. Egipt – najpopularniejszy ciepły kierunek na wypoczynek w okresie polskiej zimy – notuje znaczący wzrost zainteresowana w miesiącach letnich. Co więcej, Polacy nie podróżują już tylko do kurortów nad Morzem Czerwonym, ale również w regiony nad Morzem Śródziemnym, na przykład do Marsa Matruh, stosunkowo nowej propozycji w programach touroperatorów.
Trend związany z chęcią odkrywania nowych miejsc, ale w ramach znanych i lubianych kierunków, jest też widoczny w przypadku innych krajów. Na przykład w Grecji eksplorujemy już nie tylko wyspy, ale i część kontynentalną, a w Hiszpanii, poza Costa Bravą, odkrywamy inne regiony wybrzeża, takie jak Costa Almeria czy Costa Dorada. Wśród destynacji z największą dynamiką na uwagę zasługuje Malta.
Grzegorz Bosowski: Dane Fly.pl jako platformy sprzedaży online wskazują, że struktura sprzedaży przez internet odbiega nieco od ogólnych danych rynkowych prezentowanych w niniejszym raporcie. We Fly.pl król, a raczej faraon tego lata jest jeden – Egipt! Jego udział w naszej letniej sprzedaży był wyższy o ponad 9 proc. Udział ubiegłorocznego lidera Turcji był niższy od Egiptu o ok. 1,5 proc. Na podium uplasowała się też Tunezja, ale z dużo niższym wynikiem niż pierwsza dwójka.
Bliskość lotniska ma znaczenie
Mateusz Jarzębowicz: Ewolucja w zachowaniach konsumentów idzie w parze ze strategicznymi zmianami w ofercie touroperatorów. Obserwujemy wzrost znaczenia lotnisk lokalnych, które stały się istotnym elementem w strategii rozwoju branży turystycznej.
Dla klientów podróżujących z regionów oddalonych od Warszawy, wybór lokalnego lotniska oznacza ogromną oszczędność czasu i pieniędzy. Unikają konieczności dojazdu do stolicy, co eliminuje dodatkowe koszty transportu, a czasem i zakwaterowania przed wylotem. W odpowiedzi na zapotrzebowanie touroperatorzy otwierają nowe połączenia z lotnisk regionalnych Zwiększenie liczby połączeń z lotnisk lokalnych prowadzi do wzrostu konkurencji, co z kolei może przekładać się na
atrakcyjniejsze ceny dla konsumentów. To także sygnał, że rynek zorganizowanych wyjazdów w Polsce uległ decentralizacji i już nie jest zdominowany przez jedno czy dwa lotniska.
Potwierdzają to dane z portów lotniczy, zgodnie z którymi prawie wszystkie kierunki zanotowały w sezonie letnim wzrosty. Rozkład udziałów zależy przede wszystkim od portu lotniczego – w przypadku tych specjalizujących się w ruchu czarterowym zyskuje Turcja (ok. 20%), Hiszpania (niecałe 20%) czy Grecja (ok. 8%), w innych – mocno zwiększyła się liczba pasażerów do Wielkiej Brytanii czy Holandii. Jednak ze względu na niepełne dane (opieramy się na wynikach ośmiu lotnisk) należy je traktować czysto szacunkowo.
W ruchu czarterowym najpopularniejsze kierunki pokrywają się z informacjami uzyskanymi od multiagentów – są to Turcja, Egipt i Grecja. Posiłkując się danymi z warszawskiego lotniska Chopina, widać, że w tym segmencie największym zainteresowaniem cieszyła się Antalya, potem kurorty egipskie (Marsa Alam i Hurghada) oraz wyspy greckie. Różnice widać przy uwzględnieniu wszystkich wylotów – na wysokiej pozycji pojawia się Hiszpania, Włochy czy Wielka Brytania.
Wzrosty zanotowano na każdym z czołowych kierunków, choć rozkład udziałów zależy od portu lotniczego – w przypadku tych specjalizujących się w ruchu czarterowym zyskuje Turcja (ok. 20%), Hiszpania (niecałe 20%), Grecja (ok. 8%). Podane udziały są czysto szacunkowe ze względu na niepełne dane.
Na podstawie niepełnych danych trudno jednoznacznie stwierdzić, jak wyglądał sezon letni, jednak można pokusić się o kilka refleksji. Więcej pasażerów skorzystało z lotnisk w lipcu niż w sierpniu, ale tu trzeba pamiętać, że dane za sierpień obejmują okres do 25 dnia miesiąca.
Dariusz Górzny: Lato 2025 pokazało ciekawy mechanizm rynkowy – niektórzy z największych organizatorów turystyki chwalili się wysokim poziomem wyprzedania oferty w przedsprzedaży, jednak konsekwencją tego była ograniczona dostępność produktu w szczycie sezonu. To spowodowało przesunięcie zainteresowania klientów jak i kanału agencyjnego na mniej znanych dostawców. Powstaje pytanie, czy w kolejnych sezonach nie przełoży się to na ich większą otwartość na wybór alternatywnych marek.
Pakietowanie dynamiczne
Jarosław Grabczak, Head of Commercial Product w internetowym biurze podróży eSky.pl: Pakietowanie dynamiczne to dziś główny motor napędowy turystyki wyjazdowej z Polski. Ta forma rośnie szybciej niż tradycyjny ruch czarterowy i na naszych oczach dokonuje prawdziwej demokratyzacji procesu rezerwacji. Jest to część głębszej zmiany mentalnej i ekonomicznej – Polacy masowo przestawili się z latania za pieniądzem, na latanie w celu wydawania pieniędzy na przyjemności. Obserwujemy, jak ten model nie tylko wpływa na zmiany w strukturze sezonowości, znacząco rozszerzając okres podróży poza miesiące wakacyjne, ale przede wszystkim tworzy zupełnie nowy segment podróżników.
Mówimy tu o pokoleniu Z, które stanowi już 30 proc. światowej populacji, ale odpowiada za 43 proc. wszystkich zakupów turystycznych w skali globu. Klient pakietowania dynamicznego ma średnio 32 lata (podczas gdy w tradycyjnych modelach jest to osoba po czterdziestce) – to głównie pary i małe grupy znajomych, dla których kluczowa jest elastyczność i możliwość spontanicznego wyjazdu. Choć na razie jest to domena osób planujących wakacje z mniejszym wyprzedzeniem, nasze dane wyraźnie wskazują, że rynek dojrzewa. Okno rezerwacyjne wydłuża się z roku na rok, co świadczy o tym, że Polacy zaczynają rezerwować także typowe wyjazdy na kolejne sezony.
To właśnie technologia daje im tę elastyczność – możliwość wyboru dowolnej długości pobytu, typu zakwaterowania czy formy spędzania czasu. Idealnie widać to na przykładzie rosnącej popularności
city breaków, które w połączeniu z długimi weekendami stały się nowym, całorocznym trendem. Co więcej, innowacje wspierają odkrywanie nowych, atrakcyjnych kierunków. Dzięki silnej ekspansji linii niskokosztowych, ale też regularnych, na mapie podróży Polaków pojawiają się nowe, popularne destynacje, które udowadniają, że świetna relacja jakości do ceny jest możliwa bez presji wyboru oczywistych miejsc.
Podsumowując, tradycyjny model oparty na sztywnych pakietach czarterowych stopniowo ustępuje miejsca technologii. Wierzymy, że w nadchodzących latach ten trend będzie się tylko nasilał. Klienci będą oczekiwać jeszcze większej personalizacji – od wyboru usług dodatkowych, konkretnych godzin
lotu, przez długość pobytu, aż po rodzaj i liczbę posiłków czy standard hotelu. Naszą rolą, jako internetowego biura podróży, jest dostarczanie im narzędzi, które to umożliwią, jednocześnie gwarantując najwyższą jakość i bezpieczeństwo.
Jak wypoczywamy i za ile
Mateusz Jarzębowicz: Zdecydowana większość klientów wybiera tygodniowy wypoczynek. W dalszym ciągu sprawdzają się także opcje niestandardowe. Popularnością cieszą się te poniżej tygodnia – tu chodzi zazwyczaj o przedłużone weekendy, które przypadają m.in. na okres letni (Boże Ciało, 15 sierpnia), ale też wyjazdy powyżej tygodnia, jednak należy zaznaczyć, że zazwyczaj nie przekraczają one pełnych 2 tygodni.
Tegoroczne ceny – jak wynika z danych multiagentów – wzrosły, jednak nie jest to wzrost na tyle duży, by zaskoczyć. Tradycyjnie zależały od kierunku, ale biorąc pod uwagę pierwszą lokatę Turcji, która kojarzy się z wysokim standardem w przystępnej cenie, oraz świetnym wynikiem Egpitu – jest to uzasadnione.
Statystyczne wakacje kosztowały średnio 3345 zł na osobę (w zeszłym roku niecałe 3300 zł ), a więc zmiana jest symboliczna. Natomiast cena rezerwacji kształtowała się na poziomie 9143 zł, czyli o ok. 200 zł więcej niż w 2024 roku.
Anna Podpora: Pod względem średniej ceny rezerwacji i liczby uczestników wyjazdu tegoroczne wakacje były podobne do poprzednich. Polacy przeznaczali na urlop zbliżony budżet, w większości decydując się na wypoczynek w sprawdzonych 4- i 5-gwiazdkowych hotelach z formułą all inclusive.
Grzegorz Bosowski: Nasi klienci coraz bardziej cenią wygodę i wysoki standard wypoczynku – w sezonie 2025 ponad 80% podróżujących wybrało hotele 4- i 5-gwiazdkowe, co oznacza wzrost o ponad 2 punkty procentowe w porównaniu z rokiem 2024. Nieustannie największą popularnością cieszą się wakacje w formule All Inclusive, które w Fly.pl wybrało aż 88% klientów.
Zauważalnym trendem jest rosnące zainteresowanie krótszymi wyjazdami – pobyty trwające od 1 do 6 dni stanowiły już 14,5% wszystkich rezerwacji, podczas gdy w sezonie Lato 2024 było to 11,4%. Jednocześnie spada udział wyjazdów tygodniowych i dłuższych. Widać wyraźnie, że Polacy coraz częściej podróżują kilka razy w roku, a ograniczeni liczbą dni urlopu wybierają krótsze, ale częstsze wypady. Na popularności zyskują także kierunki idealne na kilkudniowy wypoczynek – takie jak Malta, Cypr czy Hiszpania, które coraz częściej wybierane są nie tylko na wakacje, lecz także na weekendowe wyjazdy.
Dariusz Górzny: Rok 2025 to kontynuacja trendu wypłaszczania sezonowości wyjazdowej. Wzrost dochodu rozporządzalnego sprawia, że Polacy chętniej wyjeżdżają częściej niż raz w roku, także poza szczytem wakacyjnym. Choć lato wciąż decyduje o wyniku branży, to zima zyskuje na znaczeniu. Na 2026 rok spodziewamy się kolejnych dwucyfrowych wzrostów tak dla sezonu zimowego jak i letniego z mocniejszym akcentem dynamik wylotów w okresie listopad-marzec.

