Inwestycja jest tutaj słowem kluczowym. Inwestujemy nie tylko nasze wysiłki i czas. Inwestujemy również nasze zasoby. Powód pozostaje niezmienny. Wiemy, że jeszcze wiele pozostaje do zrobienia i ktoś musi być liderem.
Niedawno dołączyłem do Mike’a Horna podczas jego wyprawy na Grenlandię. Zmiany zachodzące w tym rejonie świata pokazują, jak namacalne mogą być kwestie klimatyczne. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak paląca jest sytuacja i rozumiemy naszą odpowiedzialność jako producenta łodzi.
Wiele stoczni mówi o tym, co zamierzają zrobić w przyszłości, aby uczynić żeglarstwo bardziej zrównoważonym. Nasza działalność polega na wprowadzaniu zmian już dziś.
Jak Sunreef Yachts reaguje na krytykę, która otacza świat jachtingu?
Po pierwsze, Sunreef Yachts jest niszą samą w sobie. Jesteśmy wyspą w tej branży. Nasza firma buduje katamarany elektryczne, hybrydowe i wodorowe. Każdego dnia staramy się przekonać ludzi do zrównoważonych alternatyw, a dziś ponad 50% naszego popytu generuje nasza gama Eco.
Krytyka zawsze będzie się pojawiać, to naturalne. Akceptujemy ją, ale chcemy też mieć pewność, że wszyscy rozumieją, ile wysiłku i środków kosztuje nas wprowadzanie innowacji. Prawie wszystko robimy sami.
Pełna transformacja nie może nastąpić z dnia na dzień, ale jako firma czujemy się odpowiedzialni i robimy wszystko, co w naszej mocy, aby tak się stało. Zainteresowanie alternatywami dla paliw kopalnych jest ogromne i jesteśmy optymistycznie nastawieni.
Zmiany w świecie superjachtów nie są wystarczająco dynamiczne. Nasza wizja rejsu superjachtem różni się od tego, co widać w branży. Obecnie budujemy dwa 43-metrowe żaglowe jachty elektryczne, które będą opierać się na energii słonecznej, silnikach elektrycznych, hydrogeneracji i żaglach. Będą one dowodem na to, że superjachty mogą być energooszczędne i autonomiczne.

