Cały tekst o pasjonującej Kenii można znaleźć na str. 80–87 najświeższego, letnio-jesiennego numeru magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy gorąco do wciągającej lektury! Justyna i Tomasz Kępscy piszą, że: „W dzisiejszym globalizującym się świecie trudno znaleźć kraje, które posiadają wyjątkowy monopol na bogactwa przyrodnicze. Wśród nich wyróżniają się z pewnością Tanzania i Kenia, gdzie można doświadczyć piękna afrykańskiej sawanny w całej jej krasie. Te interesujące państwa stanowią oazy, w których zwierzęta wciąż mogą migrować w naturalny sposób, nieograniczone przez sztuczne przeszkody. Podobnie jest z tradycyjnymi społecznościami etnicznymi – niewiele krajów może poszczycić się takim monopolem. W przypadku Kenii, w obrębie jej granic istnieje imponująca liczba 52 różnych grup etnicznych o odmiennych kulturach.
Jest to niezaprzeczalny atut, który pozwala zagłębić się w różnorodności etnicznej i tradycjach, które przetrwały przez wieki. Kenia oferuje unikatowe możliwości zarówno pod względem dzikiej przyrody, jak i kultury. Przebywając na jej terenie, można nie tylko podziwiać majestatyczne krajobrazy i egzotyczne zwierzęta, lecz także zanurzyć się w autentycznym życiu społeczności etnicznych, z ich tradycjami, obrzędami i codziennymi zajęciami. To afrykańskie państwo, stające się prawdziwą mekką dla miłośników natury i entuzjastów kultury, zapewnia niepowtarzalne doświadczenia, których nie można znaleźć nigdzie indziej na świecie.
Kenia od wielu dziesięcioleci odgrywa wiodącą rolę jako kraj przyciągający turystów do regionu Afryki Wschodniej. Pogranicze z Tanzanią zostało obdarzone przez przyrodę wyjątkowym ekosystemem Masai Mara (po kenijskiej stronie) i Serengeti (część tanzańska), zapewniającym przez cały rok jedno z najpiękniejszych widowisk natury, znane pod nazwą Wielkiej Migracji. Ten spektakl przyciąga rokrocznie ogromną liczbę widzów, którzy generując ruch turystyczny, wpływają na rozwój gospodarczy obu afrykańskich państw. Nie bez powodu Kenia i Tanzania określane są mianem „motorów napędowych” rozwoju opartego na turystyce.
Obszar Masai Mara i Serengeti zamieszkują Masajowie, zwani „rycerzami sawanny”. Jednak w dzisiejszych czasach, ze względu na dużą presję turystyczną, ci rdzenni „rycerze” stali się bardziej „rycerzami ze smartfonami w rękach”. Pomiędzy inscenizacjami kulturowymi przygotowywanymi dla przyjezdnych gości, rozwijają oni swoje biznesy oparte na dziedzictwie i popularności tej najbardziej rozpoznawalnej grupy etnicznej w Afryce Wschodniej. Masajowie mają jednak „kuzynów” – Samburu, którzy – mimo iż na pierwszy rzut oka wyglądają i zachowują się bardzo podobnie – ze względu na swoje peryferyjne położenie nadal zachowują tradycyjny styl życia i są wiernymi strażnikami swojej kultury.”
I kończą swój niezmiernie interesujący artykuł o kulturze i dziedzictwie Kenii w poniższy sposób: „Wyżej wymienione przykłady przemian cywilizacyjnych wyraźnie pokazują najważniejsze zmiany zachodzące wśród przedstawicieli społeczności Samburu według ich własnej oceny. Łatwo zauważyć, że dotyczą one niezwykle istotnego dla nich elementu codziennego życia – kultury i tradycji. To właśnie te przemiany wpływają na pozycję starszyzny, zmieniają rolę kobiet i modyfikują pasterstwo. Dodatkowo nieuchronnie zachodzą wynikające z globalnego rozwoju cywilizacyjnego oczywiste zmiany, które nie omijają również bardziej peryferyjnych obszarów Kenii. Rozwój telefonii komórkowej i dostęp do smartfonów, rozbudowa infrastruktury drogowej, poprawa dostępu do opieki zdrowotnej, edukacji i produktów spożywczych – to wszystko przyczynia się do transformacji społeczności Samburu.
Można przewidzieć, że w nadchodzących latach ten afrykański lud przejdzie proces rozwoju podobny do swoich kuzynów, Masajów. Autentyczność wiosek i tradycji Samburu będzie istnieć już tylko na odległych terenach, bliżej jeziora Turkana (inaczej Rudolfa), na pograniczu Kenii i Etiopii. Dawne zwyczaje będą powoli zapominane w wyniku presji społecznej, nakazów wprowadzanych odgórnie (jak np. zakaz obrzezania kobiet, który został uwzględniony w kenijskiej konstytucji od 2010 r.) oraz odejścia od plemiennych rytuałów coraz większej grupy wykształconych młodych Samburu. Jednakże dalszy przebieg tych zmian, kierunek ich implementacji i sposób, w jaki Samburu zaczną się identyfikować jako Kenijczycy (przesunięcie się od tożsamości etnicznej na rzecz narodowej widać coraz bardziej w opisie przemian społecznych w Kenii) są dla nas zupełnie nieznane i stanowią obecnie obszar niezwykle interesujących obserwacji naukowych.”


