Badanie NFG „Barometr wydatków firmowych” pokazuje, że wyzwaniem numer jeden w sektorze MŚP wciąż pozostaje zachowanie płynności finansowej. 3/4 mikroprzedsiębiorców z powodu różnego rodzaju problemów finansowych musi zaciskać pasa, a co 2. dokłada do interesu z prywatnych oszczędności. Na to uskarżają się głównie firmy z branży budowlanej i usługowej, ale także te najmłodsze stażem – funkcjonujące na rynku do 5 lat.
Jednym z głównych zagrożeń dla płynności finansowej są też długie terminy zapłaty na fakturach i to, że przedsiębiorcy nie mogą od razu dysponować pieniędzmi ze zrealizowanych projektów.
– Z taką sytuacją mamy do czynienia, gdy firma dostarcza produkt lub usługę na czas, ale zapłatę od kontrahenta otrzymuje dopiero po 14, 30 lub 60 dniach, bo tak jest w umowie lub takie są standardy rozliczeń w danej branży. Dlatego przedsiębiorcy sięgają po faktoring, który uwalnia pieniądze zamrożone w fakturach z odroczonym terminem płatności i pozwala dysponować pełną kwotą od razu po zrealizowaniu sprzedaży. Do dziś w ramach eFaktoringu mikrofirmy sfinansowały w ten sposób transakcje za ponad miliard złotych – wyjaśnia Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG.
Najbardziej popularnymi usługami w MŚP są faktoring jawny z regresem i cichy – odpowiedzialne, według danych NFG, za 80 proc. wartości transakcji sfinansowanych w ramach eFaktoringu. Pierwszy jest przeznaczony dla firm, które cenią sobie uczciwe relacje z klientami i chcą kontrolować płatności. To rozwiązanie wybierają zwłaszcza podmioty budowlane. W faktoringu cichym przedsiębiorca nie informuje swojego kontrahenta o współpracy z firmą faktoringową, dlatego to rozwiązanie nie może pełnić funkcji dyscyplinującej. Jego zaletą jest jednak szybkość i dyskrecja, co przyciąga głównie firmy transportowe.
Faktoring pozwala lepiej radzić sobie z zatorami płatniczymi i minimalizować ryzyko związane z niewypłacalnymi klientami. To sprawia, że obecnie uchodzi za najbardziej elastyczną i pożądaną usługę finansową w sektorze MŚP
Emanuel Nowak

