Najpiękniejsze miejsca świata
Wiadomości Tanzania

Mafia – raj z dala od świata

Na południe od Zanzibaru znajduje się wyspa Mafia. Nie należy ona do obszaru autonomicznego jak Unguja (Zanzibar) czy Pemba, ale stanowi jeden z dystryktów tanzańskiego regionu Pwani, położonego…

Mafia – raj z dala od świata

Na południe od Zanzibaru znajduje się wyspa Mafia. Nie należy ona do obszaru autonomicznego jak Unguja (Zanzibar) czy Pemba, ale stanowi jeden z dystryktów tanzańskiego regionu Pwani, położonego nad Oceanem Indyjskim. To główna wyspa niewielkiego archipelagu o tej samej nazwie (w jego skład wchodzą jeszcze m.in. Juani, Chole, Jibondo czy Bwejuu).

Mafia była niegdyś ważnym punktem na szlaku handlowym między Afryką Wschodnią a Azją. Znajdowała się pod kontrolą kolejno średniowiecznego Sułtanatu Kilwa, Portugalczyków, Arabów z Omanu, Niemców i Brytyjczyków. Nie zachowało się tu zbyt wiele śladów dawnego osadnictwa. Na południowo-zachodnim krańcu wyspy, w okolicy Ras Kisimani (Kisimani Mafia) można natknąć się na ruiny jej najstarszego miasta. Jego początki datuje się na ok. XI w. Dziś część pozostałości po tym ośrodku miejskim kryją wody oceanu, a to, co zachowało się na lądzie, pokrywa roślinność. Z kolei na wysepce Juani można obejrzeć ruiny średniowiecznego miasta kultury Suahili na terenie stanowiska archeologicznego Kua.

Dla odwiedzających dziewiczą Mafię nie bez znaczenia jest fakt, że ma ona zupełnie inny charakter niż modny pobliski Zanzibar, zdecydowanie mniej turystyczny. Tutaj główną rolę odgrywa ocean i bajeczne królestwo kryjące się pod jego powierzchnią. Aby je ochronić, założono w 1995 r. Mafia Island Marine Park obejmujący część wybrzeża wyspy i niektóre sąsiadujące z nią mniejsze wysepki (zajmujący łącznie powierzchnię 822 km²). Ze względu na ogromną różnorodność okoliczne wody przyciągają miłośników nurkowania i snorkelingu. Miejscowe rafy koralowe słyną z bogatego podwodnego życia, odwiedza je mnóstwo gatunków ryb, a w pobliżu archipelagu spotyka się nawet uznane za zagrożone rekiny wielorybie.

Podczas pobytu na Mafii koniecznie trzeba wybrać się na wycieczkę łodzią i zacumować przy jednej z niewielkich, urokliwych, pustych plaż na chociaż krótki odpoczynek, aby móc nacieszyć się rajskim spokojem. Nieodkryta jeszcze przez tłumy wczasowiczów wyspa jest zresztą idealnym miejscem dla osób, które chcą zboczyć z utartych turystycznych szlaków. Nie ma na niej dyskotek ani wielkich luksusowych resortów, są za to klimatyczne bungalowy i domki usytuowane tuż nad brzegiem oceanu i otoczone zielenią. Mieszkańcy Mafii trudnią się głównie rybołówstwem, uprawiają warzywa i owoce, prowadzą sklepiki w Kilindoni (największej tutejszej miejscowości) albo zajmują się ekoturystyką. Życie płynie im nieśpiesznie, co sprawia, że odwiedzający wyspę szybko przestawiają się na rytm dnia miejscowych, całkowicie inny niż ten, który znamy z naszej codzienności wypełnionej po brzegi zadaniami i pilnymi sprawami. Tu można po prostu usiąść na dziewiczej plaży i na chwilę zapomnieć o całym bożym świecie.

Autor

All Inclusive

Redakcja

Luksusowy kwartalnik turystyczno-podróżniczy. Od 2004 roku opisujemy miejsca, do których warto lecieć dłużej niż na weekend, i ludzi, którzy je prowadzą.

Czytaj dalej