100 austriackich i zagranicznych artystów zawładnęło starym miastem w Salzburgu. Do ich dyspozycji oddano 20 lokalizacji, a muzyka jazzowa rozbrzmiewała w tak niespodziewanych lokalizacjach, jak stara drukarnia, klasztor, park miejski czy nawet przejście podziemne. Mając w pamięci, że Salzburg to jedno z najpiękniejszych miast Austrii, pełne historycznych budowli oczywistym było, że muzyka zapełni także place, skwery, kościoły, sale koncertowe, kamienice i muzea starego miasta. Ale Salzburg, kojarzony słusznie z zabytkami oraz dokonaniami Mozarta, zaskakuje gości. Już na przedmieściach jesteśmy otaczani przez dziką, alpejską przyrodę gotową przyjąć górskich wędrowców. Mnogość miejskich restauracji pozwala rozpieszczać podniebienie różnorodnością tutejszej kuchni i ofertą wybornego, lokalnego piwa.
Wśród 100 artystów występujących podczas 70 koncertów trudno było wskazać tych słabszych. Z pewnością wyróżniła się Andromeda Mega Express Orchestra, a podczas innego występu latynoskie jazzowe rytmy porwały publiczność – zaprezentował je kubański pianista Harold López-Nussa wraz ze szwajcarem Gregoire’em Maret’em, mistrzem gry na harmonijce ustnej. Zachwyceni goście opuszczali koncert Ganny z Tal Arditi, a Reuben James został uznany wschodzącą gwiazdą sceny jazzowej. Wśród często wymienianych wirtuozów pojawiała się Polka, Joanna Duda, która potwierdziła swoimi fortepianowymi wykonaniami precyzyjnego post bopu, że jest piekielnie utalentowaną artystką. Eksperymenty perkusyjne Simona Poppa czy Vernona Chateleina i liryczna gra na gitarze Phillipa Schiepka nie pozostawiały słuchaczy obojętnymi. Funkowe brzmienie amerykańskiego kwartetu FORQ tak spodobało się widowni, że muzycy nie mogli zejść ze sceny bez wykonania utworów na bis. Dopełnieniem wrażeń artystycznych były występy muzycznych nowicjuszy z dwóch salzburskich szkół muzycznych.
Pomiędzy koncertami warto było się wybrać na spacer po starej części Salzburga, która w XVI wieku przeszła olbrzymią przemianę. Wtedy to 55 kamienic zostało rozebranych i stworzono 5 placów w stylu włoskim. Od tego czasu Salzburg nazywano już „Rzymem północy”, do czego przyczynił się także fakt, że jest on otoczony wzgórzami, podobnie jak stolica Włoch. Miasto przez wieki było zarządzane przez tamtejszych biskupów, którzy zachwyceni bujnym przepychem Rzymu, budowali swoją stolicę na jego wzór zapraszając tu największych włoskich architektów i artystów. Nigdy nie ukrywali oni, że duchowe i materialne inspiracje czerpią z południa.
Festiwal muzyki „Jazz&TheCity” ma swoją zasłużoną renomę; odbywał się już po raz 25-ty. Różnorodność muzyki i poziom artystyczny są dowodem na to, że corocznie starannie dobiera są zapraszanych artystów. Podczas festiwalu energia i doświadczenie uznanych wykonawców przeplata się z występami przedstawicieli młodszej generacji muzyków tworząc fascynująca mieszankę doznań.

