Zdecydowanie największy wpływ na losy podróżnych miało bankructwo biura podróży Thomas Cook oraz jego linii lotniczej. Oprócz tysięcy pasażerów, zmuszonych do przerwania wakacji i powrotu do kraju, jego konsekwencje odczują też inne podmioty branży turystycznej, łącznie z hotelarzami. Spektakularne bankructwo w tym roku zaliczyły też brazylijskie linie Avianca Brasil czy indyjskie Jet Airways. Z rynku zniknęły również m.in. Adria – narodowy przewoźnik Słowenii, linie Germania, islandzki WOW Air, a także drugi przewoźnik na francuskim rynku – Aigle Azur. Uziemione zostały samoloty cypryjskich linii Cobalt Air czy islandzkiej Primera Air. Bankrutowali też niewielcy lokalni przewoźnicy w rodzaju amerykańskiego California Pacific czy kolumbijskiego Aerolinea de Antioquia. Blisko upadku znalazł się przewoźnik z Wielkiej Brytanii – linia Flybe, jednak został uratowany przez inwestorów i Virgin Atlantic. Lista wszystkich linii, które zakończyły działalność w tym roku, znajduje się tutaj.
Bankructwo linii lotniczej może, choć nie musi oznaczać kłopotów z wypłatą odszkodowania. Zgodnie z przepisami unijnymi, odszkodowania należą się pasażerom w przypadku odwołania lub opóźnienia lotu oraz odmowy wejścia na pokład. Kwota rekompensaty od linii lotniczych jest uzależniona od odległości i wynosi:
- 250 € w przypadku trasy lotu o długości do 1500 km,
- 400 € dla wszystkich lotów wewnątrz Unii Europejskiej na dystansie dłuższym niż 1500 km oraz dla pozostałych tras o długości między 1500 a 3500 km,
- 600 € – w przypadku lotów poza terytorium Unii Europejskiej, na dystansie dłuższym niż 3500 km.
Aby uniknąć problemów związanych z wypłatą odszkodowania z tytułu bankructwa linii lotniczej, warto podjąć wcześniej odpowiednie kroki, czyli:
- dokonać zakupu biletów lotniczych za pomocą karty kredytowej – w przypadku bankructwa linii, to bank będzie odbiorcą skargi. Po jej złożeniu (podając numer i cel lotu), bank przeprowadza w imieniu klienta procedurę chargeback (tzw. obciążenie zwrotne), której pozytywne zakończenie umożliwi zwrot pieniędzy
- skorzystać z usług biura podróży podczas zakupu biletu lotniczego. Lot będzie wówczas częścią umowy o podróż, więc zostanie objęty programem ubezpieczeniowym. Umożliwia to odzyskanie pieniądze za bilet z ubezpieczenia, zwracając się do biura podróży i wystawcy polisy
- wykupić ubezpieczenie podróżne w banku lub firmie ubezpieczeniowej, obejmujące awarie linii lotniczych
Gdy powyższe sposoby zawiodły, odzyskanie pieniędzy za lot odwołany w wyniku bankructwa jest utrudnione, choć nadal możliwe. W tym celu należy złożyć reklamację do przewoźnika zawierającą numer lotu, jego datę i trasę. – Linia lotnicza jest zobowiązana do udzielenia odpowiedzi na skargę zgodnie z rozporządzeniem WE 261/2004 i powinna umieścić wszelkie takie roszczenia na swojej liście roszczeń – mówi Elżbieta Tyszka, główny prawnik w firmie GIVT, zajmującej się uzyskiwaniem odszkodowań za opóźnione lub odwołane połączenia lotnicze oraz w przypadku odmowy wejścia na pokład. – Jeśli aktywa upadającego przewoźnika pozwalają na zaspokojenie tych roszczeń, sytuacja pasażerów jest znacznie lepsza i mogą spodziewać się odszkodowania oraz zwrotu kosztów poniesionych w związku z odwołanym lotem – dodaje.
Niestety, choć termin zgłoszenia wierzytelności jest jednakowy dla wszystkich wierzycieli, to kolejność zaspokajania roszczeń zależy od ustalonego priorytetu. Konsument znajduje się w tym przypadku na drugim z czterech miejsc. Ich wierzytelności mogą zostać spłacone dopiero po zaspokojeniu roszczeń podmiotów znajdujących się w pierwszej kategorii.
Od tej sytuacji istnieje wyjątek: jeśli lot był obsługiwany przez inną linię lotniczą współpracującą z przewoźnikiem, który zawiesił działalność. W tym przypadku można zgłaszać się do partnerskiej linii w celu uzyskania odszkodowania dla pasażerów. – Procedura ta może się nieco różnić w innych krajach, jednak ogólną zasadą powinna być ochrona dłużników w przypadku niewypłacalności wierzyciela. W wielu krajach trwają prace nad utworzeniem funduszu, z którego będą wypłacane pieniądze na pokrycie roszczeń pasażerów w przypadku bankructwa linii lotniczych lub biura podróży – mówi Elżbieta Tyszka z GIVT.

