Oprócz tradycyjnej ekspozycji z Centrum Sztuki Współczesnej przy Starym Rynku w Poznaniu, artystki poustawiają obok niektórych miniatur małe rzeźby wykonane z czarnej gliny. Będą to uproszczone postacie ludzkie w rytualnych pozach (np. przy palenisku, ustawione w kole, na klęczkach itp.).
Dzika, pierwotna przestrzeń stworzona pośród pomników naszej kultury nostalgicznie przywoływać będzie moment kiedy to sztuka wynikała bezpośrednio z natury, a także była czymś naturalnym dla człowieka.
Katarzyna Balicka i Elżbieta Niewiadomska, absolwentki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, pracują na zasadach jakie dyktuje im ich wewnętrzna intuicja. Autorki podkreślają, że współczesny człowiek coraz bardziej oddala się od samego siebie. W związku z tym zadają pytanie: czy dzisiejsza istota ludzka może odnaleźć jeszcze swoje pierwotne siły? W swoich działaniach odnoszą się do takich tendencji w sztuce współczesnej jak land art, sztuka ekologiczna czy bioart, w których to zanika opozycja: natura contra kultura. Druga odsłona wystawy „Istota dzika czasami” również zaciera ten sztywny podział.
Wystawa potrwa do 12 września.
Skansen Miniatur w Pobiedziskach/ Fabryczna 100

