Każdy z bohaterów Z deszczu pod rynnę udzieliłby na to pytanie nieco innej odpowiedzi, ale jedno jest pewne: wszyscy mają nadzieję na lepsze życie. Dla jednych oznacza to możliwość realizacji własnych marzeń, dla drugich godny zarobek, a dla jeszcze innych po prostu szacunek, na który nie mogli liczyć w Polsce. Czasem skrajnie zdesperowani, czasem po prostu ciekawi świata i ludzi, postanowili wyemigrować do Holandii. Czy nowy kraj przyjmie ich z otwartymi ramionami? Czy znajdą szczęście, na które liczyli?
Z deszczu pod rynnę to słodko-gorzka opowieść, w której autorka oddaje głos Polakom z wielu środowisk, o różnym wykształceniu, a także nastawieniu do życia, ale złączonych wspólnym losem emigrantów. Splata ich poruszające historie w nierozerwalną całość, wielobarwną i niejednoznaczną – tak jak niejednoznaczne są motywacje, które każą im szukać nowego domu z dala od Polski.
Chcę oddać głos naszym rodakom, którzy muszą mieszkać z obcymi w pokojach, bez prywatności, tęskniącym za rodzinami, przyjaciółmi, szukającym celów, szacunku oraz docenienia ich trudów i poświęceń. Chciałabym, abyś spojrzał na nich innym okiem. Jak powiedział jeden z nich: „Jesteśmy ludźmi, a nie bankomatami”. Abyś miał trochę empatii dla tych, którym się nie powiodło – dla rodaków, którzy w pogoni za lepszym życiem dla siebie i swoich bliskich wpadli z deszczu pod rynnę. Część z nich ma mój szacunek. Teraz Twoja kolej, Drogi Czytelniku
Czy emigracja to zawsze dobra decyzja? Przeczytaj książkę i przekonaj się sam_a!
Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Novae Res i jest dostępna w sprzedaży na stronie: https://bit.ly/44PpOV2

