Najpiękniejsze miejsca świata
Wiadomości Francja

Czy Polacy jadą kibicować do Francji? Raport.

We Francji trwa wielkie, piłkarskie święto. Już raz Polacy pokazali, że są w dobrej formie i osoby, którym udało się oglądać mecz z Irlandią na żywo na długo zapamiętają związane z tym emocje. Jak wiele osób postanowiło wybrać się do Francji i tam kibicować naszej drużynie? Czy mistrzostwa wpłynęły na cenę biletów? Analitycy z serwisu eSky przygotowali raport, w którym można znaleźć odpowiedzi na te pytania.

Z danych dotyczących liczby rezerwacji dokonanych na podróż pomiędzy początkiem czerwca a środkiem lipca wynika, że zainteresowanie podróżami do Francji wzrosło o 29 proc. w stosunku do analogicznego okresu z roku ubiegłego. Mecze Polaków odbywają się w trzech miejscach: Nicei, Marsylii i Saint-Denis (w ostatnim przypadku w grę wchodzą loty do Paryża). O ile wzrosło zainteresowanie biletami do tych miast? W tym roku w czerwcu do stolicy Francji wybiera się o 15 proc. więcej osób niż w analogicznym okresie w 2015 roku, liczba podróży do Nicei wzrosła aż o 75 proc., a do Marsylii o 48 proc.

– Zainteresowanie wyjazdami na mistrzostwa jest duże. Widać to zwłaszcza w przypadku Nicei i Marsylii, które nigdy nie należały do najczęściej odwiedzanych przez Polaków miejsc. Należy zaznaczyć, że są to wyjazdy planowane z dużym wyprzedzeniem – z reguły wyprzedzenie z jakim kupowane są bilety lotnicze to 67 dni w tym wypadku było 83 dni. Jest to o tyle istotne, że rezerwacje wykupowane z większym wyprzedzeniem – zwłaszcza w przypadku tanich przewoźników – mają bardziej korzystne ceny – mówi Tomasz Kaczmarek z serwisu eSky.

Pomimo tak dużego wzrostu zainteresowania podróżami do Nicei i Marsylii należy zaznaczyć, że zaledwie 30 proc. zakupionych na czerwiec biletów jest do tych miast. Pozostałe 70 proc. to bilety kupione do Paryża. Z czego to wynika? Przede wszystkim z siatki połączeń. Jedynym przewoźnikiem oferującym w Polsce bezpośrednie loty do Nicei jest LOT, a ten również tylko z Warszawy, do Marsylii bezpośrednio lecieć nie można. Natomiast lecąc z Polski do Paryża można skorzystać z bogatej siatki połączeń i usług zarówno linii regularnych jak i tanich, przy czym te ostatnie latają na tej trasie z każdego lotniska w Polsce. To powoduje, że 70 proc. biletów zakupionych na czerwiec obowiązuje na przeloty na pokładach tanich linii.

Jak kształtują się ceny? Aż 57 proc. wszystkich czerwcowych podróży z Polski do Francji, będzie się odbywało ze stolicy, dlatego warto zacząć od pokazania jak tu kształtują się ceny. Średni koszt podróży do Paryża z Warszawy liniami regularnymi to 912 PLN, natomiast osoby lecące tanimi liniami średnio płaciły za bilet jeszcze więcej, bo aż 1 010 PLN. Jest to jedyne miasto, gdzie koszt podróży liniami regularnymi mógł być niższy niż tanimi liniami, jednocześnie należy zaznaczyć, że w obu przypadkach był on wyższy niż w roku ubiegłym, kiedy to średni koszt przelotu na pokładzie regularnych przewoźników było 23 proc. niższy, a na pokładzie tanich przewoźników o 27 proc. niższy.

W przypadku pozostałych polskich miast ceny podróży nie są tak wysokie i nie wzrosły tak mocno w stosunku do roku ubiegłego. Ze względu na to, że z lotnisk lokalnych Polacy wybierają się do Paryża głównie na pokładzie tanich linii – odsetek zakupionych biletów na linie regularne jest niewielki – analizie zostaną poddane tylko bilety tanich przewoźników. Poza Warszawą najwięcej osób wybiera się do Francji z Gdańska, z którego średni koszt podróży to 601 PLN czyli o 31 proc. większy niż w analogicznym okresie przed rokiem, Wrocławia – 315 PLN tu zaledwie o 7 proc. więcej niż przed rokiem, i z Katowic – 456 PLN gdzie różnica z rokiem poprzednim też jest 7 proc.

W przypadku podróży do Nicei i Marsylii, stanowią one odpowiednio 25 proc. i 5 proc. lotniczych wyjazdów do Francji w czerwcu. Tu miejscem wylotu jest Warszawa. Średni koszt podróży do Nicei to 1 111 PLN – czyli o 18 proc. więcej niż w analogicznym okresie w roku poprzednim, a do Marsylii 1 201 PLN – o 21 proc. więcej niż przed rokiem.

Autor

All Inclusive

Redakcja

Luksusowy kwartalnik turystyczno-podróżniczy. Od 2004 roku opisujemy miejsca, do których warto lecieć dłużej niż na weekend, i ludzi, którzy je prowadzą.

Czytaj dalej