Jak pisze nasz autor, „O Litwie mniej wiem niż o Chinach”, ten fragment z „Dziadów” Adama Mickiewicza, traktujący o naszym północno-wschodnim sąsiedzie, ma swój odpowiednik w cytacie na temat Łotwy autorstwa znanego polskiego historyka i etnologa z tamtych stron, Gustawa Manteuffla: „O Inflantach wiemy mniej niż o Sumatrze czy Borneo”. To stwierdzenie w ostatnich latach przestało być jednak tak bardzo aktualne. Polacy, choć na razie nie masowo, odkryli dla siebie kraj nad Dźwiną. Łotwa przyciąga swoją bogatą kulturą, historią, położeniem na styku Wschodu i Zachodu oraz pięknem natury.
Z wielką przyjemnością można tu pracować zdalnie, wypoczywać, poznawać specyfikę młodego, ambitnego państwa, które pod względem integracji europejskiej prześcignęło już Polskę. W tej interesującej republice nadbałtyckiej można mówić po angielsku (wśród młodych) lub rosyjsku (wśród starszych), obracać się w kręgu cudzoziemców z różnych stron świata, zapisać się na kurs ukochanego przez Łotyszy śpiewu i tańca lub pięknie brzmiącego języka łotewskiego, nawet należeć do lokalnego Stowarzyszenia na rzecz Wspierania Relacji Polsko-Łotewskich „Silesia”. Warto rozważyć przeprowadzkę na jakiś czas na Łotwę i pracę zdalną z tego kraju. Można wrócić wówczas zmienionym, wyciszonym. A to wszystko czeka na nas niecałe 700 km od Warszawy… Przecież do Szczecina jedziemy czasem dłużej!
Pozwólcie zatem zabrać się teraz na Łotwę, przyciągającą cyfrowych nomadów (i nie tylko!) z różnych stron świata (w tym i z Polski!).
Cały obszerny artykuł Tomasz Otockiego można przeczytać tutaj (na str. 200–208):

