Cały tekst o pasjonującej Brazylii można znaleźć na str. 48–57 najświeższego, letnio-jesiennego numeru magazynu „All Inclusive”, który dostępny jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy serdecznie do fascynującej lektury! Ewa Treszczotko pisze, że: Nigdy nie widziałam przygnębionego czy narzekającego Brazylijczyka. Oczywiście nie liczę rozpaczy po przegranym meczu w piłkę nożną reprezentacji narodowej lub lokalnego klubu. To jedyna sytuacja, gdy Brazylijczycy okazują smutek. Ten największy kraj Ameryki Południowej (zajmujący powierzchnię ponad 8,5 mln km2 i zamieszkiwany przez ok. 215 mln ludzi) jest większy od wszystkich krajów Unii Europejskiej razem wziętych i piąty pod względem wielkości swojego terytorium na naszym globie (siódmy pod względem liczby ludności). Brazylia składa się z 5 regionów i 26 stanów. Opisano ją w tysiącach przewodników, folderów turystycznych i katalogach biur podróży na tysiące możliwych sposobów. To ziemia paradoksów i kontrastów.
Przedstawiając walory turystyczne Brazylii, nasuwa się tylko jedno pytanie: od czego zacząć? Czy od kultowego Rio de Janeiro ‒ esencji tego, co Brazylia ma najlepsze, czy od São Paulo ‒ miasta o najwyższej populacji na kontynencie (aż 12,5-milionowej!)? A może lepiej zacząć od rajskich plaż i lasów Amazonii na północy kraju i skończyć na południu, przy zapierających dech w piersiach wodospadach Iguaçu (Cataratas do Iguaçu) i bardziej europejskiej niż latynoskiej Kurytybie? Czy też przedstawić to rozległe państwo od północno-wschodniego wybrzeża po centralny zachód, od ulic zachwycającego kolonialną architekturą, wpisaną zresztą na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO, Salvadoru, przez futurystyczną Brasílię, aż po ekologiczne, bagienne połacie stanu Mato Grosso? Brazylia ma wszystko i nie jest to kierunek na jeden sezon, ale na całe życie…”
I kończy swój niezmiernie interesujący artykuł o gigantycznej i szczęśliwej Brazylii w następujący sposób: „Najczęściej wymienianym powodem niewielkiej liczby turystów zagranicznych są nietrafione międzynarodowe kampanie marketingowe, jak budzący kontrowersje slogan promowany przez Brazylijski Instytut Turystyki (Embratur) Brazil, visit and love us, który wywołuje dwuznaczne, seksualne skojarzenia. Brazylia, według ekspertów, promuje niewłaściwy image i nie potrafi wyeksponować własnych sukcesów, np. organizacji XX Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2014 r. i Letnich Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro w 2016 r. Po pandemii to południowoamerykańskie państwo ma nową szansę na skuteczną globalną kampanię, adekwatną do bogactwa natury, wspaniałej kultury i ciepła, z jakim przyjmuje turystów. Ten piękny i gigantyczny kraj z pewnością warto odwiedzić.”


