Jeśli przed wyjazdem chcesz się uzbroić w jedną sentencję, to może nią być tutejsze powiedzenie pole pole. Pomału.
Jeśli chcesz dotknąć Afryki, odrzuć zasłyszane opinie, otwórz serce i patrz.
Beata Lewandowska-Kaftan ze swadą i uczuciem oprowadza nas po najciekawszych zakątkach Afryki iw bardzo osobisty sposób opowiada historie ludzi i miejsc. Każdy odwiedzany region to osobny świat z odmienną kulturą, wierzeniami, obyczajami. By go poznać, warto być blisko ludzi. Dlatego wybierzemy się na gwarne targowiska, do warsztatów mistrzów rękodzieła, na tradycyjne tańce i do domów afrykańskich przyjaciół, gdzie skosztujemy miejscowych potraw i wspólnie pomuzykujemy. Maleńką cessną polecimy nad niedostępnymi rejonami i dane nam będzie zobaczyć Ziemię oczami Adama i Ewy. Pokołyszemy się w rytm saharyjskiego bluesa, posłuchamy dźwięków malijskiego bębna djembe i popróbujemy mocnej masajskiej tabaki zrobionej z tytoniu i… krowiego łajna.
Autorka za Ryszardem Kapuścińskim powtarza, że nie ma jednej Afryki. Podróże po tym kontynencie to –jak pisze– wędrówki przez odmienne światy. Pod jednym wszakże warunkiem: trzeba odrzucić stereotypy, obiegowe opinie, szukać własnych dróg, patrzeć, dotykać, słuchać i próbować samodzielnie zrozumieć każdy z tych światów od nowa. Wielość Afryk jest fascynująca. Podróżnik przybywający tu po raz pierwszy może mieć wrażenie, że dotarł na koniec znanego mu świata. Najlepszymi przewodnikami są napotkani w drodze ludzie. Opowiedziane przez nich historie, wspólnie przeżyte chwile i emocje uchylą drzwi i choć na moment pozwolą odrzucić nasz europejski punkt widzenia. Wtedy zaczniemy widzieć i rozumieć. Afrykańskie lekcje są bezcenne, choć bywają gorzkie. Przypomną o dawno zapomnianym życiu tu i teraz, o potrzebie drugiego człowieka i konieczności dzielenia się, o pokorze wobec losu. A jeśli będziemy otwarci i uważni, pokażą, jak bardzo my ludzie – mimo pozornych różnic – jesteśmy do siebie podobni.
Afryka jest pełna sprzeczności, tradycja w zaskakujący sposób miesza się tu z nowoczesnością. Daleko na sawannie, spotkamy wypasającego bydło Masaja z pasterskim kijem w jednej i komórką w drugiej ręce. Na zagubionej pośrodku buszu stacji benzynowej zobaczymy kierowców, którzy za paliwo płacą aplikacją w telefonie.
Oprócz zafascynowania afrykańskimi krajobrazami i kulturą znajdziemy w tej książce wielki szacunek i ciekawość drugiego człowieka. Spotkamy zarówno afrykańskich przyjaciół Autorki, jak i Europejczyków, którzy Afrykę wybrali na swój dom, a także wielkich mistrzów: Ali Farka Toure czy Bi Kidude. Historie ich życia powiedzą o Afryce więcej niż opasłe tomy. Z szacunku i fascynacji bierze się też dbałość Autorki o to, by przemierzając afrykańskie światy w możliwie najmniejszym stopniu je zmieniać. I by zawsze pamiętać, że jesteśmy tylko przybyszami, gośćmi i to naszą rzeczą jest się przystosować, a nie narzucać własne zwyczaje.
Podróżując po Afryce Autorka tropi także ślady innych, którzy wcześniej pokochali ten kontynent i zostawili tu cząstkę swojego serca. Jak sławna badaczka goryli górskich Dian Fossey, autorka Pożegnania z Afryką pisarka Karen Blixen czy Antoine de Saint-Exupery, który Małego Księcia napotkał wśród saharyjskich wydm.
Jedno jest pewnie: Afryka przedstawiona w tej książkinikogo nie pozostawia obojętnym

