Cały tekst o fascynującym stanie Nevada i jego największym mieście Las Vegas można przeczytać na str. 6–17 najnowszego, wiosennego wydania magazynu „All Inclusive”, które dostępne jest pod tym linkiem: https://www.all-inclusive.com.pl/najnowszy-numer/
Zapraszamy serdecznie do lektury! KATARZYNA SIEKIERZYŃSKA pisze, że Na terenie USA istnieją aktualnie 63 parki narodowe, zarządzane przez National Park Service, czyli Służbę Parków Narodowych. Najstarszy z nich to Yellowstone położony na terenie stanów Wyoming, Montana i Idaho (utworzony w 1872 r.), wpisany w 1978 r. na Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO, a najmłodszy to New River Gorge w Wirginii Zachodniej (powstały pod koniec grudnia 2020 r.). Tylko największe parki narodowe zajmują powierzchnię ponad 15 tys. km², co odpowiada obszarowi naszego województwa małopolskiego. Wszystkie z nich leżą w stanie Alaska: Wrangla-Świętego Eliasza (prawie 34 tys. km²), Gates of the Arctic (ponad 30 tys. km²) i Denali (blisko 20 tys. km²). Natura przygotowała tam dla nas fascynujące, niepowtarzalne widoki.
W parkach narodowych USA możemy podziwiać m.in. zapierające dech w piersiach lodowce, wodospady, rzeki, jeziora, gejzery, bezkresne lasy, najwyższe drzewa na świecie (sekwoje wieczniezielone w Redwood National and State Parks w północnej Kalifornii, na czele z mierzącymi 115,85 m Hyperionem i 114,7-metrowym Heliosem) czy też pustynny klimat z najwyższą odnotowaną temperaturą na Ziemi (w Parku Narodowym Doliny Śmierci w Kalifornii i Nevadzie – 10 lipca 1913 r. w Greenland Ranch, obecnie Furnace Creek, zmierzono rekordową temperaturę 56,7°C). Te wszystkie cuda natury czekają na odkrywców przez okrągły rok. Jak powiedział już w 1934 r. ówczesny prezydent USA Franklin Delano Roosevelt (1882–1945): Nie ma nic bardziej amerykańskiego niż nasze parki narodowe. Podstawową ideą stojącą za parkami jest to, że nasz kraj należy do ludzi, że wzbogaca życie nas wszystkich.
« Gdyby zapytać przypadkową osobę, z czym kojarzy jej się Las Vegas, odpowiedź byłaby oczywista: to hazardowy raj, kasyna otwarte przez całą noc, wielkie wygrane i bankructwa, miasto grzechu, koncerty i show największych gwiazd estrady, ale też miejsce, gdzie najłatwiej i najszybciej można zawrzeć związek małżeński. To wszystko prawda, ale na osobach, które właśnie przyjechały do tego najbardziej zaludnionego miasta w amerykańskim stanie Nevada, największe wrażenie, szczególnie wieczorem, robią magiczne oświetlenia, wielkie neony, bombardujące z każdej strony reklamy i filmy prezentowane na wielkich ledowych ekranach, rozświetlających ściany olbrzymich kompleksów hotelowych.
Tę bajkową atmosferę odczuwa się najbardziej w centrum 650-tysięcznego Las Vegas, na Stripie, czyli ok. 6,8-kilometrowym Las Vegas Boulevard South, gdzie skupia się życie tej metropolii. Według NASA, Narodowej Agencji Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (National Aeronautics and Space Administration), oświetlone ulice okolic Stripu widziane są nawet z kosmosu. Każdego roku Las Vegas odwiedza ok. 39 mln turystów. Tu także znajduje się aż 25 z 50 największych hoteli na świecie pod względem liczby pokoi, w tym The Venetian and The Palazzo (The Venetian Resort), który miałam okazję zwiedzić dzięki uprzejmości Keitha Salwoskiego, dyrektora ds. PR i komunikacji. »

